Poetry

sam53


sam53

sam53, 13 march 2015

wiosenny poranek

czekam na pierwsze pąki bzu
na ciepły wiatr
deszcz w maju
na zapach jutrzejszego snu
gdy noc rozbierze nas pomału

czekam na dotyk warg
na uśmiech
na cichy szept przed pocałunkiem
na myśl o tobie - zanim usnę
w dwóch słowach siebie podaruję

na serca głośne zawołanie
melodią uczuć drżącej fali
gdy zaplączemy się w poranek
a potem 
niechaj świat się wali


number of comments: 10 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 9 march 2015

w świetle latarni

Ja z panią chętnie 
i na kawę 
a może jeszcze na coś więcej 
ja panią dzisiaj w obraz wstawię 
i gotów jestem złamać serce

pięknem chcę cieszyć się do woli 
na już na-tychmiast i na przebacz 
czy pani chociaż mi pozwoli 
darować sobie gwiazdkę z nieba

w siódmym obudzić się nad ranem 
i jedną chwilę w ósmym spędzić 
chyba się w pani zakochałem 
tak bardzo chciałbym w to uwierzyć

świat znów oszalał - nie - przystanął 
w świetle latarni widzę więcej 
wygląda pani niczym anioł 
obdzielmy noce naszym szczęściem


number of comments: 10 | rating: 7 | detail

sam53

sam53, 3 march 2015

między Narwią a Biebrzą

tutaj spokój cię kołysze
otumania wiatr wiosenny
gęsi klucze dławią ciszę
przekrzykując się wzajemnie

czapla moczy nogi w błocie
bocian dziobem pióra czesze
szarość chowa się przed słońcem
w pąkach jaskry i kaczeńce 

łąka pachnie jakiś motyl
drugi trzeci - chyba przyszła
ciągle czuję się jej głodny
tu nad Biebrzą w rozlewiskach

i ty jesteś jakby bliższa
chociaż zawsze ciebie mało
tu zatrzymaj się 
tu przystań
właśnie słońce nam wyjrzało


number of comments: 5 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 28 february 2015

"są takie dni... "

słońce zlizuje z szarych okien
chłód który w szparach zimą zaległ
i czas przestawia z marcem w zmowie
czyniąc przedwiośniem mały zamęt

w dniach wybieranych tylko tobie
wszystkie kształtują się poezją
i będą trwać z nią aż po koniec
jeśli początkiem pachnie wieczność

z tych chwil wybieram tylko jedną
w niej słowa znajdą swoje miejsce
te najpiękniejsze już nie zwiędną
gdy zaplączemy się w nie wierszem


number of comments: 4 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 28 february 2015

usta

Usta pachnące pocałunkiem
ledwie słyszalny szept - dwa słowa
i gdzieś pomiędzy amor frunie
dla takiej chwili ze mną zostań
 
na tęsknych warg codzienną przystań
na drżącą radość już na ustach
nim świt w objęciach nas powita 
a noc bezsenna wyjdzie z łóżka 
     
zostań jak wiosna która wczoraj 
spłynęła magią po ogrodach
smak twoich ust już wszędzie poznam
jakże miłości im nie dodać


number of comments: 1 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 27 february 2015

puk puk

nie lubię zaczynać się kończyć
w domysłach też raczej nie grzebię
gdybanie zostawiam wyroczni
uważam gdy jesteś w potrzebie
 
za uszy nie ciągnę do nieba
nikomu też myśli nie wiążę
choć czas już w rękawy wycieram
a jawa ze snem mi się plącze
 
z poezją na co dzień się prztykam
wiersz kawą się budzi o piątej
dwa słowa w nim tobie zatrzymam 
zapukaj na dobry początek


number of comments: 5 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 23 february 2015

mój kochany

Ubierz mnie w cień spóźnionej wiosny
w bezmiar tęsknoty rozmarzenie
w sekretny uśmiech jeszcze drżący
myślą o choćby siódmym niebie

ubierz mnie w świtu lekką mgiełkę  
na usta połóż czerwień malin 
weź obie dłonie w swoje ręce
i całuj całuj mój kochany 

w ramionach wiatru wzlećmy w górę
w sen niekończącej się poezji
będę ci weną - twoim piórem
a ty mi wieszczem będziesz pierwszym

wzlećmy w dwóch słowach zakochaniem
czy coś od niego jest piękniejsze 
niechaj już zawsze tak zostanie
ubierz mnie miły w swoje wiersze


number of comments: 5 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 16 february 2015

to nie takie proste

nie pocałunkami ale ich nadzieją 
w krótkiej chwili szczęścia którą z sobą niesiesz 
purpurą ust drżących a do nich tak tęskno 
jak myślom pragnącym uczucia i ciebie

nie patrzeniem w niebo rozpamiętywaniem
czego żal najbardziej kiedy cisza dręczy 
chcę ci codziennością pokazać kochanie 
bo tylko w prawdziwym poznaje się mężczyzn
 
nie amen w pacierzu do Boga modlitwą
choć czas już nie pyta ... dlaczego ... dla kogo
tylko wierzby płaczą kiedy słowa milkną
nawet gdy pójdziemy wyboistą drogą


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 14 february 2015

jaśminem

czy to wiosny jest winą
że nim przyjdzie przeminie
a ja chciałbym zakwitnąć 
tylko tobie jaśminem
 
pierś zapachem wypełnić
jakże lekkim aż słodkim
i zanurzyć się w sercu
póki pragnie miłości
 
bielą płatków w spojrzeniach
oczarować choć oczy
a błękitny cień nieba
delikatnie z mgłą złączyć
 
i w przeczuciu spełnienia
o pieszczoty zazdrosny
zostać w tobie na zawsze
kwiatem pięknej dziś wiosny


number of comments: 2 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 11 february 2015

wiosną

każda zapałka innym ogniem płonie
trzmiel też cokolwiek różni się od osy
gwiazda północna ta na niebosklonie
mruży każdemu z innej strony oczy

nie wszystkim dane chodzić prostą drogą
Bóg też każdemu wygląda inaczej
przyjaciel nigdy nie kłania się wrogom
a dramat w życiu jest sztuką w teatrze

śmierć nie jałmużną temu co w potrzebie
w lesie i cisza czasem bywa głośną
wszystko inaczej każdemu się dzieje
a zapach kwiatów ten sam wczesną wiosną


number of comments: 2 | rating: 5 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1