Poetry

Szafranka


Szafranka

Szafranka, 18 april 2012

i co?

wada dziedziczna dorasta razem ze mną
wyrasta ciemną pełnią na jasnym niebie

najbliżsi uciszają

gdyby to chociaż nie było tak kłujące

przecież nie musisz dotykać
nie
i wy też się nie ważcie

jeśli ktoś spróbuje przysięgam
dostanie po ręce

tak
trzeba was skarcić niegrzeczne dzieci

bo jeszcze sie skaleczycie


number of comments: 19 | rating: 20 | detail

Szafranka

Szafranka, 18 april 2012

bogowie...

zarodek dorasta mieszkańcem świata

nie mieszkańcem pokoiku
z firankami koloru latte
i lampką o uśmiechniętej mordce

drzwi otworzyły się same
widzi mówi więc
bezczelność!

pierwszy raz obdziera ich z płachty ideału
pierwszy raz rażą w oczy oklapłość niemoc
zwichniete ręce

mały dorastający zarodek
spokojnie stwierdza to
na widok czego oni
zanurzają twarze w poduszkę

sięga głębi
nurkując między rafami
zmarnowanych szans

gdzieś w oddali widzi zwycięskie ławice
połyskujące perłami
wyrywa się rozpaczliwie wyciąga dłonie
to grzech?

taka kruszynka jak ona
śmie widzieć i jeszcze mówić

bogowie świątynia trach!


number of comments: 1 | rating: 10 | detail

Szafranka

Szafranka, 24 march 2012

zagramy?

życie
fascynujące wariactwo
dowodzone przez układ nerwowy

zainteresowanym
wystarczą dwie komórki

warto zagrać
nagrody dla każdego


number of comments: 36 | rating: 26 | detail

Szafranka

Szafranka, 16 march 2012

***

środkiem ulicy
w kierunku kancelarii

kropla uderzyła w usta
orzeźwiając
gdy mijałam moją ścianę
płaczu

pod nią wieńce pogrzebowe
mój pogrzeb
twój pogrzeb

bez smolistych kruków
bez mszy usypiającej
wynajętych pociągaczy
nosem

choć nie zamierzamy umierać
w rozjazdach
stukamy kółkami walizek
o płytę lotniska

a ja

nawet opuszki palców
na pasku torby
układam tak samo

jak Ty


number of comments: 10 | rating: 18 | detail

Szafranka

Szafranka, 6 march 2012

***

duszę się
jak w środku zakorkowanej butelki
potrzebuję zręcznych palców
sama jestem podobno niezaradna

chyba tak jest
szarpię ten korek całe życie
część mnie została
zapakowana do środka

a mnie jej brakuje

oni

mają ręce pełne roboty pełne życia
przelatują przez nie bilety kopertówki
samsung avila egzotyczny inglot

butelka?
chyba tylko małpka


number of comments: 7 | rating: 18 | detail

Szafranka

Szafranka, 5 march 2012

mierzę czas lusterkiem na komodzie

pięć
mam przed sobą mahoniowe drzwiczki

plus pięć
twarzyczka wpleciona w barokową ramę
idealnie okragła buźka

plus pięć
muszę się kłaniać

dźwięczny śmiech
taniec czarnych loków
skąpanych w słońcu

plus...

ostatnie tchnienie wiatru
między liśćmi jabłoni
w oddali

cisza


number of comments: 5 | rating: 10 | detail

Szafranka

Szafranka, 4 march 2012

kraina zachodzącego słońca

tęsknię za nią
poprawiając wystający z
niedomkniętej szafy rękaw
zimowej kurtki

czytając książkę
o podróży na Antarktydę

najbardziej
słuchając "Hollywood Hills"
w autobusie

obejmij mnie pod ostrzałem
czerwonych domów

to zgubne marzenia
można przegapić swój przystanek


number of comments: 4 | rating: 11 | detail

Szafranka

Szafranka, 2 march 2012

dotyk

mówię ci daremny trud
(choć oczywiście współczuję)
nawet twoja wyobraźnia ma jakieś granice

nie możesz poczuć gorącej
dłoni na biodrze jeśli jej nie ma

dobrze że nie wszyscy widzą
co dzieje się z nią po zgaszeniu nocnej lampki

drobne ręce za dnia są tak użyteczne i silne
dopóki nie przyjdą wstrząsy
gorsze niż turbulencje gdzieś nad Pirenejami

dobrze że nie słyszą
jak spieczonymi wargami szepcze 
spokojnie nic się nie bój

nie wiedzą
jak doskonale sobie radzi
jaka jest dzielna

palące pulsowanie krwi w lewym nadgarstku
wielkie głodne oczy wpatrujące się w ciemność

ty na pewno wspominasz je zupełnie inne
błyszczące nieco dziecinne
szare z brązową obwódką
tak bardzo przejęte pożegnaniem z Afryką

miękka kołdra ogrzewa wprawdzie
ale nic poza tym


number of comments: 12 | rating: 15 | detail

Szafranka

Szafranka, 2 march 2012

rozwidnia się

widzę przez szparki między rzęsami
zgaście  spać 
budzisz mnie znów
dlaczego mnie dręczysz tęsknoto

zakradłaś się i ugryzłaś w palec
pazurkiem zadrasnęła przewrotna
nadzieja w parze z drugą szansą

podciągam stopy pod brodę
zawijam w kołdrę

piecze  boli


number of comments: 16 | rating: 13 | detail

Szafranka

Szafranka, 1 march 2012

***

poprawiłaś się
masz już dołeczki na policzkach
tak ale nadal chowa się w nich smutek


number of comments: 2 | rating: 8 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1