Bazyliszek, 13 grudnia 2012
po pierwsze chcialbym przeprosic Withkacego i Was trumlowcy za zamieszanie. Dzisiaj doszedl tomik, z ktorego sie bardzo ciesze. Poczta powinna dostac po lapkach, za szarganie nerwow:)))))pozdrawiam:))
Nevly, 13 grudnia 2012
i co z tego że mróz
zimowa pora najlepszą z sezonów na papier
jeszcze tylko kulkopis i ta która nim porusza
a postawię stopy na stuprocentach celulozy
zostawiając linie papilarne odciśnięte na kartce
odbiciem własnej duszy
Veronica chamaedrys L, 13 grudnia 2012
mróz przejął puchar przechodni
malując rzeczywistość dodaje
bieli blasków i cieni
czyściutkich z serca
(obrus do krochmalu)
zaplamionych z sumienia
(serweta do prania)
zgrzebnych z myśli
(włóczka do cer)
lśniących ze strachu
(alabastrowa dłoń do uścisku) (... więcej)
byłem..., 13 grudnia 2012
świat jest taki samotny
jeszcze z nim pobędę
chwilę
milena, 12 grudnia 2012
chciałam dźwignąć coś
ponad miarę a wydawało się
mogę. tak trzeba.
teraz bardzo boli i
smutno że widzę wciąż wyraźnie
współczucie
dobrze jej tak
Nevly, 12 grudnia 2012
pozostając w sprzecznościach
jedni drugim ku pokrzepieniu
opowiadają bajki
o harmonii i zagniazdownikach
co słoneczną drogą zdążają ku rzeźni
naucz mnie tak kłamać
abym sam uwierzył
w to że dziś nie potrzebuje jutra
że zespół urojeń
o dziewczynkach z zapałkami nie istnieje
(... więcej)
Nevly, 12 grudnia 2012
uciekam ukradkiem
we własnym kawałku wersalki szukając szczęścia
ciemność między nami już nie wskrzesza
jest jak niemoc
kamienna niewątpliwie na chybił trafił
ulokowana po lewej stronie milczeń
śpisz na dotyk wciąż piękna a jakże odległa
ciałem anioła przywracając (... więcej)
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 11 grudnia 2012
Ufff... Nie myślałem, że mam jeszcze haiq po angielskiemu. A tu proszę bardzo...
Nie będe sie tu rozpisywał na maxa jak zawsze przy takich okazjach, bo zaraz wychodzę na obiad. Później na 17:30 do Ksiąznicy Polskiej na spotkanie z red. Igorem Janke na temat jego ksiązki o Viktorze Orbánie. (... więcej)
dracena, 10 grudnia 2012
Człowiek modli się nie tylko z potrzeby ducha kiedy nie ma nadziei pada na kolana i wtedy przez chwilę ma skrzydła.Najbardziej lubię giętkie ukrywam je pod swetrem,te mniej sprężyste wystają z rękawa i wtedy rysa jest głęboka.Czasami ciągnę ją kilka lat,niekiedy chwilę,wiem jak smakuje (... więcej)
jachcenajamajce, 10 grudnia 2012
- pierdol wszystko i chodź się kochać - musnął ustami mój wilgotny policzek, po czym ściągnęłam z niego koszulkę...
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.