Emma B., 22 lipca 2012
popatrzyłam na swoje odbicie w lustrze. Stała przede mną zażywna pani w niczym nie wyróżniającym się kostiumie. Czy takiemu wyglądowi można zaufać, kto uwierzy, że tam w środku to ciało myśli, ma dylematy i zastanawia się nad czymś więcej niż porządkiem w domu, zaopatrzeniem rodziny (... więcej)
dintojra, 21 lipca 2012
przecież -
rozsmakowałam się w tym słowie
przecież artysta to nie zawód
nie sposób tańczyć bossom do taktu
sztuka to nie zawody
wirtuozerii nie sposób sprzedać
.
carmen, 21 lipca 2012
czego ja tu szukam? to pytanie chodzi za mną jak cień. Dzisiejszy dzień - monotonny. Szpitalny oddział, który na szczęście opuszczałam wraz z moim kochanym przyjacielem w środku. Jakie to bezsensowne. Brnąć od nieszczęścia do kolejnego nieszczęścia. Błędne koło. I gdzie tu jakakolwiek (... więcej)
gabrysia cabaj, 21 lipca 2012
A czy to ludzie potrzebują z kimś rozmawiać? Gdybym nie przecięła drogi mojej pani doktor, pewnie poszłaby dalej z tym wiklinowym koszykiem pełnym warzyw. Lekarz Medycyny Pracy, Helena B. rocznik 37, już trzy razy tego lata pływała w jeziorze, a gdy była mała, jej matka, która obszywała (... więcej)
Emma B., 21 lipca 2012
Gdziekolwiek przystanę tam zaczynam pisać nową książkę. Mam nośny tytuł, wstęp. Dochodzę do połowy pierwszego rozdziału i koniec. Désintéressement, mojego rzecz jasna, a jak mojego to kto będzie ciekaw. Bo czego tu być ciekawym. Wczoraj w autobusie, były uczeń w stanie wskazującym (... więcej)
gabrysia cabaj, 20 lipca 2012
Nic mnie tak bardzo nie przejmuje, jak człowiek płaczący
z otwartymi oczami - tam, w środku, musi być bezgranicznie
smutno
Istar, 20 lipca 2012
kiedy przeczuwasz że wrócę krzesło wrasta w stół
nie rób miejsca nigdy nie nakryjesz ten raz więcej
widzę jak siłujesz się z łyżką
dźwięk rozbicia kiedy krople dotykają ziemi
kaleczy drzewa ułożone pod nami
ślady zostają na dłużej
tylko boję się rzeki którą jesteś
(... więcej)
ezo**, 19 lipca 2012
rok osiemdziesiąty nie był dobrym rokiem
śnieżna i mroźna zima
kłopoty z dojściem do szkoły
w taki dzień
usłyszała
ej ty matka ci umarła
dyrektor zwolnił z reszty zajęć
trzy kilometry w śnieżycy zaspach po kolana
nic nie czuła
jedynie nieuchronny koniec dzieciństwa
(... więcej)
Oh_Nina, 19 lipca 2012
Nazywa się Aleksiej Aleksandrowicz. Pomyślałam, że z takim charakterem musiał przybyć z dalekiej Rosji, strzelam w okolice Syberii, bo dobrze robi mu zimno i mocny alkohol, jest trochę dziki, a fizyczność zastępuje mu często cięte riposty. Nie miałam okazji przyjrzeć mu się zbyt dokładnie, (... więcej)
Slawrys, 19 lipca 2012
No i stało się: popełniłem swój pierwszy raz. Zdradziłem
to uczucie gdy bierzesz książkę pod rękę i czytając
wyruszasz w nowy świat. Kupiłem e-booka i przeczytałem!
Dziwne uczucie nie wertować kartek od czasu do czasu
śliniąc palca. Duszenie myszy tego nie zastąpi, zostaje (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.