Pietrek, 22 listopada 2013
Ze słyszenia:
Franek i Janek w jednej pooperacyjnej.
Guzki, guziczki jakieś im ponaciskało w głowach, wyłączając to i owo.Bywa.
No to idą robić herbatę. Franek się schylać nie umie, a czajnik
niziutko. Janek widzi co nieco. Ale bardziej nieco.
Aż tu znienacka Oddziałowa (... więcej)
Jaro, 22 listopada 2013
Dziś z Kolą odwiedziliśmy nasze koleżanki we wsi nieopodal. Z przyjemnością zawiadamiam, że wizytą, nie wiem skąd,ale zainteresowało się BBC.U nich wiadomo, jak u Burnejki, lipy nie ma.Siła jest i sto kręcących się brzuszków na zachętę,Wszystko z rozmachem na jaki stać tylko Brytyjską (... więcej)
Istar, 22 listopada 2013
rzadko wychodzę poza obręcz kilkunastu metrów od ogrodu. dziś, napędzona sprawami pilnymi do obgadania z urzędem, /bo nie powiem, że sprawami do załatwienia. nie da się. to etap na którym nie podejmuje się decyzji bo nikt nie proponuje rozwiązań przedkładając ponad porozumienie żądania (... więcej)
Ania Ostrowska, 22 listopada 2013
Tysiące warszawiaków codziennie dojeżdżających metrem, zapamięta być może, przynajmniej na pewien czas, czwartkowe popołudnie 21 listopada 2013 roku. Zaledwie cztery dni po dramatycznych wypadkach, kiedy to wielu napędził stracha, a niektórym nawet uszczerbił zdrowie, pożar w nowym, supernowoczesnym (... więcej)
damian, 20 listopada 2013
boli, że ktoś wyróżniający się
jest nienawidzony przez otoczenie
chęć stania się wyjątkowym
i odwaga doprowadza do nazwania
frajer ciota debil
on chociaż potrafi ukazać
prawdziwe oblicze
gdzie empatia, zrozumienie, tolerancyjność?
oceniajcie dalej, nie oceniając wpierw samego siebie
(... więcej)
Wieśniak M, 19 listopada 2013
niech sczeźnie albo ja niech sczeznę
ze szczętem
o życie przeklęte!
marności wszechczasu zaklętego w materii
gdziem skulonym pudlem w pudełku landrynek
zamkniętem
przesycony żądzą obcych całkiem bytów
które tylko czyhają
co by tu
dobrać się jąder słodu
wyrymowany z ojca (... więcej)
Kasjopeja, 19 listopada 2013
Wreszcie wolna.
Oddycham czystym powietrzem.
Boję się przyszłości ale to było nieuniknione.
Kolejny etap samodestrukcji rozpoczęty.
Niech się dzieje...
best ja, 19 listopada 2013
I co z tego, że dziś już wiem? Nieprzespane noce, nieprzeżyte dni - ja zatrzymany gdzieś pomiędzy, by dostrzec coś czego nie ma, a co leży u podstaw każdego z uczuć, gestów i najcichszych uśmiechów. Wszystkie z tych pocałunków niegdyś niczym ciernie raniące duszę wykończoną już i (... więcej)
Marta M., 19 listopada 2013
Składam się z ości,kości i powietrza które zachłannie nabierasz w płuca.
Ile szczebli ma drabina na którą masz zamiar się wspinać...?
Moja ma tylko parę szczebli o których Twoje pojęcie jest znikome a ja nie poproszę Cię o zadanie sobie trudu zdobycia na ich temat wiedzy.Moje szczeble-moja (... więcej)
jeśli tylko, 19 listopada 2013
Wielbił ją jak obrazek. Wybrał wspomnienie i powiesił na ścianie swojej pamięci. Przystawał od czasu do czasu lub podnosił wzrok przechodząc codziennością z jednego trybu odruchowego w drugi uwarunkowany. Tak było prościej. I oszczędzało synapsy. Ale wyszło jakoś płasko.
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.