Lady Ann, 27 grudnia 2011
Zbliża się koniec roku...
Czas na listy- przemyśleń, postanowień i przewin.
Co osiągniemy w przyszłym roku, jakie są nasze plany i marzenia? Myślę, że to wszystko i tak bez znaczenia. Ostatecznie i tak każdy z nas robi to, co musi.
Nie, to wcale nie jest przytłaczający wpis, to (... więcej)
przemubik, 27 grudnia 2011
nasze życie odzwierciedla nasze myślenie - uczę się tej prawdy
wsłuchany w dzwięk komunikatów innych (zarówno tych werbalnych jak niewerbalnych) - dochodzę do wniosku że gdzieś popełniłem błąd
oduczam się wszystkich negatywnych myśli i wizji świata - pozytywna myśl ma ogromną moc
(... więcej)
Meris, 26 grudnia 2011
deszcz zamiast śniegu
pod rynną pijany bezdomny
nakrycie przy stole dla wędrowca
całkiem się opłaciło
nikt nie przyszedł
dupa przy kieliszeczku
zabrzmiało swojsko
lepiej niż swojska kiełbasa w bigosie
nie to samo co farmazony o mikołaju
nietrafione prezenty jak co roku
oddam dla (... więcej)
laura, 25 grudnia 2011
Spotkałam się z tobą, żebyś mógł odczytać mi wyrok. Śmieszne, prawda? Oboje wiedzieliśmy, że to będzie kolejna scena zerżnięta z „Mody na sukces”. Przewidywalna nieprzewidywalność w twoim wydaniu – jedyna w swoim rodzaju. Skrzyżowanie słów niewypowiedzianych. Usłyszałam tylko: (... więcej)
Wieśniak M, 25 grudnia 2011
dlaczego
kiedy czarnoskóry mówi o jedzeniu
mam wrażenie że o mnie gada
wpatruje się łakomie w tysiącletnie
tradycje zanikania mięsa na talerzu
prawię widzę jak oblizuję wargi
i z dłoni wysuwa mniej lub bardziej
rytualny nóż
nie ma w tym nic podniecającego
jest strach (... więcej)
laura, 24 grudnia 2011
To koniec. To jest pierwszy koniec mojego świata. Koniec świata pełnego cierpienia, rozpaczy, żalu, ale i miłości. Wszystko jest gotowe. No, może parę niedomkniętych spraw. Ale list napisany, hasła z kont bankowych podane, książki z biblioteki ułożone na półce. W powietrzu unosi się (... więcej)
Wieśniak M, 23 grudnia 2011
bywam zdrów jak rym częstochowski co go powróciłem na ojczyzny łono.
więc bywam tu i tam i w sklepie i na ławce w parku którą rozwalono
sprawdzam gdzie jestem a gdzie jeszcze mnie nie ma
czasem coś powiem na dowolnie zadany temat
jak jestem zdrów oczywiście bo w chorobie ścicham
powinienem (... więcej)
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 22 grudnia 2011
Kiedyś, kiedyś, kiedyś, pozwoliłem sobie na niestosowną bezczelność (jakby bezczelnośc była kiedykolwiek stosowna) i popełniłem kilka swoich haiq po angielsku i po łacinie... Taka zabawa słowem, chociaz w nastroju zabawowym, chociaż homo ludens wtedy nie byłem...
Zamieszczam (... więcej)
Tamara Titkowa, 20 grudnia 2011
zanurzam sie.. powoli.. kawałek po kawałku.. najpierw.. szyja..
podbródek..czuje dotyk odpływów i przypływów.. czas walczy z wodą o
spoczynek na moich ustach.. ostatecznie, ot woda.. wdziera się..w
kierunku języka.. chcą się dogadać?..
pisać na prędce, pisać co sił, dać się (... więcej)
Tamara Titkowa, 20 grudnia 2011
Patrzę na stół.
Nogi
Pępek
Wstydliwi mówią, że
To sęk.
zawiało takim pięknym szczęściem! od wichru, strącone wszystkie listki wodne, opadają z gałązek rzęs
upadam.. wprost pod palce zziębniete..
trzeba zębami przegryźć te korzenie.. własnymi zębami , albo czekać (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.