Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 24 kwietnia 2011
Dziś był las... Za duzo ludzi, jak na mój gust... Od jakiegoś dłuższego juz czasu dotarłem do swojego kamienia... Pamietam czasy, kiedy był pokryty świętym Futrharkiem, kiedy przychodzilismy tam o północy z Wilkiem Wenedem Gniewomirem i Leszkiem Kędzierskim... Kiedy żyliśmy Runami, myśleliśmy (... więcej)
Slawrys, 23 kwietnia 2011
Ten czas który teoretycznie przeżywamy powinien
być wyznacznikiem pewnych wartości które są
ważne i powinne w nas być.
Jedną z najważniejszych powinno być
WYBACZENIE
cóż to jest za twór myśli, spotkałem się kiedyś
z pokrętnym tłumaczeniem:
- my będziemy cie niszczyć, wszystko (... więcej)
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 23 kwietnia 2011
Chciałbym być Fenactilem dla siebie samego, i Diazepiną, i Reladormem, i Ataraksem, i Pernazyną... Byle nie Chlorprotixenem...
Chciałbym być coca - colą zero, sałatką śledziową, lodami truskawkowymi i czarną herbatą... Byle nie cynamonem...
Chciałbym być Eurypidesem, Markiem Aureliuszem, (... więcej)
Marzena Przekwas-Siemiątkowska, 22 kwietnia 2011
Jest tak pięknie na dworze. Ja znowu wariatka zakochana w wietrze.
Wiatr frywolnie kołysze bluzką, dotyka koniuszkami palców piersi i dociska dłonią.
Wplata palce we włosy. Brzegiem dłoni wodzi po policzku.
Całuje u dołu pleców…Lepkie od warg nadgarstki, dotykam nimi brzucha.
Wystawiam (... więcej)
Slawrys, 22 kwietnia 2011
Wesołych świąt, dziwna przekora, dla mnie zawsze były
to święta zadumy nad tym co potrafią ludzie zrobić
z zazdrości i nienawiści.
Tej całej rodzinnej atmosfery jakoś nigdy nie odczułem,
zwłaszcza w dorosłym życiu.''Mąż to nie rodzina''.
W obyczajowości opartej (... więcej)
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 22 kwietnia 2011
Mój świat nie jest, bynajmniej, swiatem magnolii... Mój świat to Arctium lappa... To miliony okryw, kolczastych kulek, przyczepionych do włosów... Łopian w każdym hauście powietrza.
Slawrys, 21 kwietnia 2011
Każdy dzień przybliża do bezsensownego słuchania
obłudnych słów dobrze że to tylko parę dni i spokój.
A może nie tyle spokój, ale powrót do realiów
życia w chlewie wśród świnek. Haha spokój to ja
będę miał ale po śmierci, narazie trzeba dać
szanse hienkom powściekać się. (... więcej)
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 21 kwietnia 2011
Trudno uwierzyć w to, że miasto śpi... To miasto pod skalistym deklem, chociaż tylko ostatni dekiel może tak twierdzić...
Ktoś mnie zwyczajnie obrzygał, nawet dziesięciu przykazań mahayany nie naruszając, bo nie zabił, nie okradł, nie pragnął seksu, nie okłamał, nie pił alkoholu (dragi (... więcej)
Slawrys, 20 kwietnia 2011
Kolejne rozwianie złudzeń, miałem głupią
nadzieje (no bo nadzieja matką głupich), że
wreszcie po 18 latach ''leczenia'' trafi mi się
dostać do normalnego lekarza. Coprawda
już nie wiem czy straszą czy tylko puste gadanie.
Operacja. Niestety nieudało się dziś dostać (... więcej)
Slawrys, 19 kwietnia 2011
W sztuce intrygowania najważniejsze jest zadbać
o wszystkie szczegóły. Tak by mieć możliwość
oskarżyć przeciwnika o to co się chce. W ramach
transu hipnotycznego wymusza się szereg
zachowań a potem wyciąga się wszystko, bo to
sekta nie jest zła tylko ich ofiara. No bo od kiedy
(... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.