Deadbat, 20 sierpnia 2022
W hebanowo czarnej sali nieskończenie pełnej nieumarłych
co sprawia jednakże że jest całkiem pusta
stoją nieumarli
Nie wiedzą
co mają począć z dniem
który okazał się być ich ostatnim
Ani tym dzisiejszym
który po nim nastąpił
Zagubili duszę a tą małą resztkę miejsca po niej
dawno wyprzedali
To już nie ich są włości
obce są dla nich samych ręce ich i nogi
obce i złowrogie kości i wnętrzności
Tęsknią być może jeszcze powierzchownie
za możnością odczucia tej straty
Patrzą wciąż przez okno i wciąż wspominają
Jak ten wiar ich ranił
Jak to słońce ich rani
Jak ach ten świat ich rani
Lecz ten ból ich stał się tak nieważny dla nich samych
jak kropla deszczu w gwałtownej ulewie
A ich jedyną winą że patrzą przed siebie
a wszystko co widzą to własne odbicie
powtórzone tysiąckrotnie
i po tysiąckroć znienawidzone
nienawiścią bezbrzeżną bo niewyrażoną
i nieumarłą tak jak oni sami
Ja to treść każdej ich nieżywej myśli
Konstatują radość pełni do niej nienawiści
Do tego pustego alarmu w ich głowach
który im nie pozwala zapomnieć
że łatwiej im przyszło zabić siebie
niż nadzieję w sobie
I zamiast dać sobie pustkę i oddzielenie
zasypać w kurhanach i ból i rozdarcie
tkwią w rozdarciu i bólu nawet głębszym niż wtedy gdy
żyli
bez wiary w wygraną
wciąż stoją na starcie
gabriel 123, 19 sierpnia 2022
na dolinę
góra rzuca cień
nie wyjdziesz z cienia
nie próbując
po burzy tęcza
przeszedł
ostatni deszcz
złóż parasol
i krocz
dałeś światło
jutro będzie lepiej
wstała nadzieja
nie idąc spać
nieostatnia
gdyż coś w tobie jest
może odkryjesz sam
widzą w tobie
czego nie widzisz
ty
jak blisko
do człowieka
który ceni cię
od teraz
taki bądź
ujawniłeś się
w cieniu być
w nim tylko jest
nikt
Marek Gajowniczek, 19 sierpnia 2022
Nocą z piątku na sobotę
zakwitło coś w Odrze - złote
i życie w niej odmieniło.
W końcu - kwitnie, przed tym - gniło!
.
Już wiadomo, co się stało.
Samo się wyhodowało,
lub w upale, w naszą stronę
mogło zostać przeniesione.
.
Wielkie są siły przyrody.
Wiedzą o tym Polskie Wody -
Panta rhei - wszystko płynie!
Nie zdziwi nas. Nie ominie!
.
A i glony i rośliny
zawierające toksyny
po nowych Unii odkryciach
są bezpieczne do spożycia.
.
Już w zastosowaniach nowych
trucizny kwasów tłuszczowych
uznano za nieszkodliwe.
Mogą nowym być paliwem!
.
Nie możesz zgodny narodzie
czuć się, jak ta ryba w wodzie,
gdy zjawiają się w niej nowe
izomery erukowe
póki chemia "nowej fali"
przez świat cały się przewali
i przestanie do rzek wlewać
skład Tablic Mendelejewa.
Yaro, 18 sierpnia 2022
gdy tak czasem
czasami życie boli gdy milczysz o czym myślisz
czasami spotykam ludzi których nie lubię patrzą na mnie obojętnym wzrokiem
czasami jestem sobą lecz to niewola
najbardziej nie lubię pustki w wśród drzew
zamknięty w sobie obserwuję jak tam jest
okrutna przestrzeń pomiędzy dwoma przyjaciółmi
zabierz zabawki odejdź
dokąd zmierza intuicja podpowiada wiatr
czasem wystarczy upaść na dno
gdzie wschód słońca
nie cieszy jak dawniej i
dziś wracamy do punktu wyjścia do zapadłych dziur
czasem odpływam nie pytaj dokąd
czasem bywa dobrze a raz nie
czasem wystarczy nie mówić nic
czasem kłamstwa są lepsze od prawdy
czasem wystarczy się nie odwracać
znam kilka osób lubią zabawę
Marek Gajowniczek, 17 sierpnia 2022
Gdy uzyskać chcieli
bielszy odcień bieli,
podkreślając go w reklamie -
obawy nie mieli.
Dezynfekowanie
jest tylko walorem.
Sole rtęci z chlorem -
(chlor z kwasu solnego)
dodają do rolek
papieru białego.
Co dzień ich miliony
ropuszczamy w wodzie,
a ich odczyn słony
zagraża przyrodzie
i choć pięknie pachną
spłuczki i prysznice
na płyciznach padną
zdrowych ryb ławice.
Arsis, 17 sierpnia 2022
Teraz już wiem.
A czy ty…
Przede mną piękny kwiat. Najpiękniejszy,
mimo że widziany z oddali…
Migot słońca pomiędzy gałęziami strzelistej topoli, pomiędzy liśćmi wiatr…
Teraz
już
wiem,
ale
― czy ty?
Nie wiem jak opisać słowem ten cud, tę wizję zatracenia…
Będziemy szli po omacku z biciem serca,
rozjarzeni światłem dnia,
gdzieś daleko w otchłań blasku…
Będziemy szli i jeszcze… I znów…
… sperleni majową rosą łąk, w uścisku i znoju…
spleceni…
Będziemy szli jak wtedy,
kiedy o wieczorze wszystkie drzewa nosiły twoje imię,
a z pożółkłych pól biły zmieszane wonie skoszonej trawy, zwilgotniałych ziół…
Wieczór, bowiem narastał w melancholii mijania, i twoje łzy kapały miękko na moje dłonie…
*
I cóż mogę więcej…
Na razie zawzięte milczenie
otula mnie
i głaszcze po twarzy jasną smugą deszczu…
Na razie
nic…
Może ―
kiedyś…
… jak da los…
(Włodzimierz Zastawniak, 2022-08-17)
***
https://www.youtube.com/watch?v=3sdUBxnJkb4
Marek Gajowniczek, 16 sierpnia 2022
Jesteśmy na wojnie
innej niż dotychczasowe.
Kraju broni żołnierz.
Wypadki losowe
nie są przypadkowe.
.
Jest też hybrydowa
technologia nowa
zagrożeń dla życia
rozpuszczanych w płynie,
których ślad użycia
bardzo szybko ginie.
.
Nawet stosowane ilości śladowe
mogą przypominać klęski żywiołowe
i budząc panikę obezwładniać tyły
sił, które skutecznie dotad się broniły.
.
Są poniżej Artykułu
cele cieków i ich mułu.
Nikt rozsądny nie uwierzy,
że ktoś mógłby w nie uderzyć.
W tajnych śledztwach cisza głucha,
mgła wojenna i przyducha.
Misiek, 15 sierpnia 2022
Deszcz znowu monotonnie w parapet stuka
pojedyńcze krople przegoniły złe sny
On zmęczony dniem czegoś wciąż szuka
wspomnienia w myślach wyciąga z szarej mgły
Promienie słońca nikną bo cienkie pajęczyny
cierpliwie pracowity pająk cały czas tka
Na stole dzbanek z gałązkami jarzębiny
z gramofonu płyną melodie które dobrze zna
Senny pokój zasypia już w wieczornym mroku
w kubku pachnie ciepłe jeszcze kakao
On nie usłyszy za drzwiami jej kroków
bo kiedy wracała to wszystko wtedy odżywało
A tak bardzo wierzył że są sobie przeznaczeni
niespełnione marzenia goni wspomnienie
Nic już nie wróci co los na zawsze odmieni
tak mu przemijają kolejne wiosny lata jesienie
Bo potem już nadchodzi pora obojętnej zimy
śnieg wszystko jako białą pierzyną pokryje
On siedząc przy kominku składa nowe rymy
i wierzy w prawdziwą miłość dopóki serce bije
Marek Gajowniczek, 15 sierpnia 2022
Od upałów powyżej skali
komuś termometr się rozwalił
i Odrą martwe ryby płyną,
gdy otwarto tunel pod Świną
i ma być port kontenerowy
a także rurociąg gazowy.
.
Nie wszystkim zamiar się podoba.
Silna opcja środowiskowa
w ramach sprzeciwu i oporu
mierzy temperaturę sporu.
Przy rurce z rtęcią brakło skali.
Brzdęk... i termometr się rozwalił,
.
Wszystko tu spływa do Bałtyku
( w tym próbki badań bez wyniku).
Nie może nikt wskazać przyczyny,
a kto myśli, że jest bez winy,
niech pierwszy wejdzie do tej wody
i wrzuci w nią Kamień - Milowy!!!
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.