Mada44, 5 października 2021
Pomiędzy ciszą, a spokojem
Trwam w myślach swych.
Pragnę, by świat toczył się torem
Wzajemnej tolerancji.
Nie trzeba raju szukać w zaświatach,
Bo on jest w naszych sercach schowany.
Wystarczy wykrzesać z serc naszych
ludzkie odruchy w cnocie nam dane.
A wtedy zgoda będzie wśród nas.
Miłością obdarzać będziemy innych.
Ta miłość będzie powracać ku nam.
Wystarczy, by być szczęśliwym.
Mada44, 5 października 2021
O wiele łatwiej przerwać nić życia.
Niż z trudem podążać naprzód.
Kiedy każdy następny dzień
Kłody pod nogami kładzie.
O wiele łatwiej wciągnąć się w nałóg,
Niż ciężko pracować, by odnaleźć się.
Gdy rzeczywistość lęka nas.
Na trzeźwo trudno na nią patrzeć.
O wiele łatwiej proste życie prowadzić,
Niż poszerzać swoje horyzonty.
Na sobie skupiać uwagę,
W duszę nie zaglądać.
O wiele łatwiej brać dla siebie,
Niż od siebie dawać innym.
Bezinteresownie pomagać,
Bez chęci korzyści.
Gdy zaznasz ile daje
Poznanie tych wartości.
Będziesz już wiedział,
Że takie życie daje wiele radości.
sam53, 4 października 2021
pewnych rzeczy się nie zapomina
chociaż dzisiaj nie jestem pewien
czy włosy upinałaś w kok czy w koński ogon
pamiętam ich kolor blask miękkość
pamiętam też uśmiech
wiem pierwszy nazwałem ciebie Moną Lizą
zaczerwieniłaś się a wszystkie tajemnice spłynęły w kąciki ust
w tamtej chwili obudziło się pragnienie
dziś wpiszę je do wiersza
polej
przepijemy
Misiek, 4 października 2021
Otwarłem ostatnie już strony długiego życia księgi
teraz szukam ciebie tak bardzo wysoko
kiedy wiatr przegoni czarne chmury
poproszę o światło słońce
bym odnalazł ślad
po tobie
Jedyna
niezwykła miłość która była siłą boskiej potęgi
nie ogarnął ludzki rozum i oko
a zburzyć potrafiła najgrubsze mury
choćby mgły nastały blednące
nie zwiędnie kwiat
w grobie
matczyna
prawda i miłosierdzie i dochowane słowa przysięgi
to los okaleczył raniąc mnie głęboko
bo życie to nie bzdury
mijają szybko kolejne miesiące
nieważne ile lat
piórem skrobię
syna
Mada44, 4 października 2021
Gromadząc dobra ponad stan,
Często okradając innych.
Chętnie podążasz przez ten świat,
By innych zniszczyć.
Lecz, gdy do końca drogi dojdziesz
Pustka zostanie jedynie,
Bo nie te wartości ceniłeś,
Co warte uwagi były.
Nicość zawładnie Tobą.
Wszystko , co posiadasz
Nie sprawi radości.
Twa dusza pusta uleci,
Gdyż nic jej nie dałeś,
Co godne byłoby jej treści.
Mada44, 4 października 2021
Nie każdego dnia żyć nam się chce.
Nie każdego dnia świeci słońce dla nas.
Czasem brakuje sił, by trwać nadal,
Kiedy czujemy ból jaki nam zadają.
Przychodzą myśli złe.
Pragniemy uciec i nie wracać.
Wtedy nie zaznamy dni słonecznych,
Które są dla nas.
Żeby przyszły owe dni,
Musimy zapomnieć o tym co złe.
Bo gdy przyjdą,
Tak długo będą z nami,
Jak długo będziemy wypełniać je
Dobrymi myślami.
zdechły pies, 3 października 2021
Dziękuję dziś Bogu
Za chwałę: w Nim życie
Za chrześcijan i wrogów
Kościół w zachwycie
...............nad Syna Osobą
Dziękuję za pracę
Tą trudną: modlitwę
Gdy tarczy nie stracę
To wygram bitwę
.............. z grzechem i z sobą
Dziękuję za popiół
Łzy, upokorzenie
Za mękę i mozół
Twą krew i korzenie
............... w Słowo wrośnięte
Marek Gajowniczek, 3 października 2021
Czech uparty jest jak tur,
a unijnych Niemców chór
upór Czecha wspiera.
Woda w wykop spływa z gór,
Spór trwa jak cholera.
.
Argumentów dziwnych twór
z czarnych chmur grom wzbiera.
Nieufności rośnie mur.
Opera?! Afera!!!
.
Awantura! W ziemi dziura?!
Unijna Jaczejka
uraz do nas ma akurat,
podobnie jak miał Feldkurat
do postawy Szwejka.
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 3 października 2021
"(…) Świadomość to lęk (...)."
Alberto Moravia (właść. Alberto Pincherle)
mam pięćdziesiąt osiem lat
i chodzę do kościoła
tylko na pogrzeby
sąsiadów i kolegów z podstawówki
kiedyś chodziłem tam
w przerwie
między upojeniem alkoholowym a kacem
żeby wyspowiadać się
kac moralny był najgorszy
nie piję już od osiemnastu lat
lecz moralniaki pozostały
przede wszystkim gdy dzwony nawołują
nie wiem do czego
w godzinach
Angelus Domini 1) i Miłosierdzia 2)
mam pytanie bardzo pragmatyczne
czy Anielski orszak 3) śpiewający Salve Regina 4)
w drodze na stypę
wybaczy mi
brak wiary i nadziei
jak też brak własnego krzesła
nad Jeziorem Genesareth
czy pozostaje mi tylko
jazz – rock lat sześćdziesiątych
którego albo nikt nie pamięta albo nikt nie lubi
ze wszystkimi tegoż konsekwencjami
z powodu późnej pory
kiedy dzieci powinny już spać
bo one nie mają jakiegokolwiek kaca
i zasadniczo rzadko chodzą na pogrzeby
czemu nie zostawić wszelakich algofobii 5)
sąsiadom i kolegom z podstawówki
__________________________________________________
1) Angelus Domini, po polsku Anioł Pański - katolicka modlitwa maryjna, której przedmiotem jest rozważanie zwiastowania Maryi przez archanioła Gabriela i wcielenia Jezusa Chrystusa. W zależności od lokalnych zwyczajów odmawiana jest o godz. 6.00, 12.00 i 18.00 przez cały rok z wyjątkiem okresu wielkanocnego, kiedy to należy odmawiać Regina Cœli.
2) O godzinie 15:00 dzwoni się w Godzinie Miłosierdzia, wzywając do odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego.
3) Początek refrenu katolickiej pieśni, śpiewanej podczas uroczystości pogrzebowych. Pieśń ma charakter pożegnalny i mówi o odejściu duszy do nieba. Śpiewający proszą Jezusa Chrystusa o zbawienie dla duszy i opiekę nad nią.
4) Salve Regina (łac. Witaj Królowo lub Cześć Królowej) to antyfona ku czci Najświętszej Maryi Panny, śpiewana w Kościele katolickim od dnia Najświętszej Trójcy (niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego) aż do Adwentu. Antyfona ta kończy również modlitwę różańcową i jest często używana w czasie pogrzebów. Autorstwo łacińskiego oryginału przypisywane jest św. Hermanowi z Reichenau OSB (* 18 VII 1013 w Altshausen, w Szwabii, † 24 IX 1054 w Reichenau).
5) Algofobia to irracjonalny lęk przed bólem. Fobię tę wywołują różne obiekty oraz sytuacje, które według osoby chorej mogą prowadzić do niebezpieczeństwa.
__________________________________________________
{Allenstenium, Archidiœcesis Varmiensis/Schubertstraße, dies Iovis, XXX mensis Septembris, anno Domini MMXXI, 17:24:42}
Misiek, 3 października 2021
Jeszcze ptaki
przed odlotem zaśpiewają
na powitanie października
a liście stare oczy popieszczą
niezwykłymi barwami
niezliczone krople rosy
na trawie tęczą się mienią
zamglone słońce przedziera
się między chmurami
drzewa tak przystrojone
niczym na gali paradnie
zanim ogołocone gałęzie
pokryje puch zimowy
biały jak siwe włosy
nawet park jest
teraz radosny i kolorowy
choć wszystko potrwa
już tak bardzo krótko
a potem
jak dobry sen przeminie
i w szary pył się obróci
ostatnie kwiaty pokłonią się deszczom
popatrz na to dzieło
niemej malarki Natury
jak pomalowała świat ładnie
bo za chwilę
nic z jej obrazu nie zostanie
za rok dopiero się odrodzi
babiego lata nitką
co nadejdzie z kolejną
jesienią
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.