Poezja

Yaro


Yaro

Yaro, 7 lutego 2026

to nie problem

uciekam w dal przed problemami
są głęboko w głowie

mam dość wykrzyczę coś
uspokoję się pomoże ktoś

problemom mówię stop ale są
rodzą się nowe w innej oprawie

nie mogę wciąż gonić uciekać
dopada mnie sen
w dniu narodzin świata

lampa słabe światło lubię półmrok
gdy zamykam oczy zamykam drzwi

za nimi pozostają sprawy jakby mniej ważne
oddalam się dobrze mi lekko

w środku wibruje promień
dobrze że wiatr przywiał mi ciebie

tęskniłem jak za wiosną za ostoja spokoju
schowam się w gaju w majowej ozdobie

wiśnie pachną białym kwiatem kuszą ku sobie


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 4 lutego 2026

ziarenko

odeszło życie
ziarenko szczęścia
zapłakało pod swetrem
cierniem i ciosem
Twoja wola Boże
dla nas lekcją pokory


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 29 stycznia 2026

na czerwono

jestem znakiem zapytania
w tym brudnym mundurze
jestem niepotrzebny
jak pusty magazynek

wymyśliłaś mnie dla gierek
jestem innym człowiekiem
mam serce mam rozkaz
kochać ciebie za Polskę

co z moją odwagą
gdy stanę twarzą
do ściany przywarty
nie wypowiem słowa

poddać się nie zdążę
wykrzyknę wolność
dla nas i naszych dzieci
Boże chroń nasz kraj

złe licho niech odejdzie
za dobrze czerwonym
panoszą się na salonach
w sobie zakochani


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 28 stycznia 2026

Oddalam się

wychodzę z domu
zostawiam odciski na mieście
tablice sps zgrzyt auta lampy
spełniają się sny jak dni
spełniają się sny jak na dłoni

zawsze pachnie gdy jesteś obok
spotykamy się w centrum głębi
serca drżą tyle dajesz mi siły
spełniają się marzenia
spełniają się proroctwa

mija noc jeden dotyk
pocałunkiem gaszę światła
piękno chwili jak cień
oddala się z tłumem


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 24 stycznia 2026

wrogu mój

gdy przyjdzie podstępnie zły czas i zabierze wolność
kamienie przemówią by zbudzić nas
by powstać i walczyć
bo walka w nas się rodzi i śmierć nie znaczy drogi

walczę nie po to by zginąć bez imienia
walczę by pokonać strach którym zarażasz

wstaję gdy upadam wzbijam się jak Orzeł
uderzam najmocniej zadaję ból
jesteś gotowy czy jesteś daleko i straszysz

wrogu mój uciekaj
pochwal się porażką
powiedz że nie masz chęci
walczyć z maszyną
która broni rodziny
szanuje zasady


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 16 stycznia 2026

Koła

po pustych ulicach
gdzie światło nigdy nie zapłonie
płomień w sercu i ogień

nocą włóczą się ludzie
szukając dnia idą i
depczą mokry śnieg

czasem warto
sobie przypomnieć świat dziecka
czy warto pisać czytać

szukajmy w ludziach
iskry nadziei siły uśmiechu
by udźwignąć płaszcz życia
ciąży ciężar sumienia

nadchodzi ktoś kto podpalił świat
zatacza koło by na dół spaść


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 16 stycznia 2026

skrzydła anioła

gdzieś daleko są moi bliscy
troszczą się o swoje skrzydła

pozwól lecieć
wznieść się wysoko

nasze odległe myśli są skrzydłami anioła

obudź w nas emocje
człowiek popełnia błędy

słowa piękno chwili
która ściska za gardło
bierzemy życie za rogi
szukajmy w sobie emocji

empatycznie wierzę
trzymasz mnie za rękę


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 8 stycznia 2026

zmiana czasu

czuję pachnie niepogodą
ludzie powolne kameleony
na scenie zmieniają maski
takie obrazy pamiętam z legend

czuję zimno niepokoju
na widownię pada ciężki śnieg

gnębi coś ściska niezgoda w gardle
nie wiem czy tutaj jestem potrzebny
budzisz się rankiem spojrzysz wstajesz

nic się nie dzieje bez kłamstw
to ogarnąć jak wyzwanie niemożliwe

żyję na rozkazach ludzi bez głowy
wiatru szmery bajery
zwracasz się do mnie

w ten sam sen samotności
dawniej było bezpieczniej
byłem innym człowiekiem


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

Yaro

Yaro, 7 stycznia 2026

to jest mój krzyk

świat psychologii
z wizytą u psychiatry

dni smutnych ludzi
dragi deal życia sens
ponuro owszem obłęd
świat zbacza tonie

zamiękki ja na ten czas
jednak trwam

szybciej biegnie rym
rytm życia przeciął los

nie przywykłem
ciężki temat
nie przywykłem

myślałem że mną coś nie tak
wszystko pasuje budzi się nowe piękno
brakuje mi ciepla pocałunków

dlaczego umiera ostatnia szansa
szansa na spotkanie kiedyś niebo

czuję się źle upadamy starzejąc się
mógłbyś przyjść bo nie wytrzymam


liczba komentarzy: 1 | punkty: 3 | szczegóły

Yaro

Yaro, 7 stycznia 2026

dziecko w nas

po kałużach chadzam jak dziecko
wystukując imię deszczu
spadł kilka chwil przede mną
z ciemnych chmur teraz tęcza
połączyła niebo z ziemią

uciekam daleko
dokąd biegnę nie wiem
zielono jasne niebo bo ty
nie pozwolisz odejść
dalej jak na koniec palca

szukam deszczu który spadł
szukam wody która wsiąkła głęboko
pod skórą gnieżdżą się dreszcze
bywam dzieckiem mam się dobrze
rodzi się człowiek gdzieś daleko we mnie


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły


10 - 30 - 100  






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1