Poezja

Yaro


Yaro

Yaro, 7 marca 2014

no bo po męczyć się

narodzony wzbudzony za dnia
zmuszony żyć
muszę iść muszę biec

wychowany na człowieka
muszę uciekać przed samym sobą

dokąd nogi zaprowadzą mnie

nie rozumiem kilku nawarstwionych spraw
co jutro wydarzy się nie wie nikt

przyjdź królestwo dość kłamstw
ładne oczy ładna twarz w środku wąż

coś toczy mnie jakiś głaz
skruszyć go nie ma szans

syzyfowo tu na ziemi wśród pól i serc ugorów
trawy kojarzą się ze spokojem
szukam go
odnajduje nienawiść na każdym kroku
na murach duszy niepokój


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 6 marca 2014

sen

natchniony pośród mroku
śnię z drzewa rzeźbię cię
o bogatym wnętrzu z sercem kobiety
piękna skromna postać idealna

boję się obudzić
śnić to jedyny sposób
byś nie uciekła razem pod pachę z płochliwą nocą

rano nie chcę być sam w samotnym pokoju


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Yaro

Yaro, 6 marca 2014

na głębokie wody

z chmur kłębiastych nasączą się myśli
chłonne jak gąbki małe główki
stróżki łez moczą policzki takie tam troski
krople deszczu wylały wody
ulicami idzie w glorii bosa miłość
ciebie mi brak jak na chlebie masła



konwalie uciekły przed świtem
delikatne dzbanuszki zaraz się urwą
na końcach lancetowatych liści rosa
wisi ciężko biec nie może
znaczę drogę dzisiaj być nie mogłem
jutro odnajdę w sobie człowieka
popłynę wpław przez życie
czekaj mamy czas
szare dni pomaluję kolorem nieba
jesień złota to bogactwo wystarczy nam
na ścianie love
kilka zdjęć na dnie szufladowej nocy
szaro w pokoju od kadzideł zadymiony obraz
na fotelu pies śni o ostatniej bajce
świerszcz za piecem skrzypce głaszcze
z cykadami usypiam na kanapie
w kominku ogień podziwia stare drewno gdy wypala zwoje


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 5 marca 2014

koniec lata

liście złote spadają lekko
cała przestrzeń zastygła w kolorach

nad horyzontem słońce czerwienią maluje niebo
kasztany brązowiały pod drzewem

na sztalugach płócienny obraz z pejzażem
w objęciach babiego lata ucieka czas

lekki wiatr porusza delikatnie szare trawy
zboża skoszone przekwitły maki

skowronek śpiewa o końcu lata
praca w polu wrze

sarny spłoszone biegną łąką


liczba komentarzy: 8 | punkty: 6 | szczegóły

Yaro

Yaro, 4 marca 2014

pamiętam rzecz jasna

pamiętam obraz twojej twarzy
utrwaliłem go kilkoma drinkami
w głowie mam kilka wierszy
wygłoszę parę wspomnień

prawda jest taka
nie ma lepszego od niego chłopaka

świat zapamięta mnie jako świra
który kochał ideał kobiety
miłości w sercu brakowało

teraz po ulicach się włóczy
myśli że jest twardy
popija zapomina tamte dni

prawda jest taka
nie ma lepszego od niego chłopaka

czekam na dzień nasze dłonie złączą się
spadnie latem śnieg
ty ulepisz kolejnego bałwana


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Yaro

Yaro, 4 marca 2014

u niej nie mam szansy

siedzę na taborecie przed tobą
dzień zagląda przez okno

promienie słońca
zatapiają się w zaparzonej herbacie
tęcza barwi ściany pokoju

patrzysz w oczy
nasłuchujesz uważnie
myślami jednak błądzisz daleko

muskam dłonią włosy
łzami nic nie zyskam jedynie wyjdę na idiotę

ostatni łyk zostawiam tobie
zamknę rozdział po sobie
wychodzę trzaskam uczuciami nieodwzajemnianymi


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Yaro

Yaro, 3 marca 2014

zero

w żyły wlewam życie
purpurowe z nadciśnieniem
zaczynam biec asfaltową drogą
z punktu zero


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 3 marca 2014

wszech wszech

dziękuję Bogu za sekundę życia
we wszechobecnym wszechświecie

z prędkością i przejrzystością
przenikającej neutrino

kłaniam się w chwale łaski

ciągle w drodze z małą prędkością
a jednak ciągle do przodu

rażą mnie promienia za dnia
nocą gubię ślady zło zlizuje potknięcia

podparty laską świat umiera na tysiąc barw
maki falują z wiatrem piękny gest


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 3 marca 2014

wojenka

mierzysz do mnie
a ja kocham ciebie jak siebie
oszczędzaj kule by pokonać zło
boisz się tak samo jak ja

ty który patrzysz na mnie
z karabinem w dłoni
z granatem przy pasie
uważaj bo mam wiarę z nadzieją w parze

jesteś blisko o jeden centymetr
milimetry dzielą nas od śmierci
nie jesteśmy sobie nic winni
prócz zmarnowanych dni
jest jeden Bóg
przecież stworzył nas na podobieństwo swoje
grzech stworzył człowiek chciwy

ty który patrzysz na mnie
z karabinem w dłoni
z granatem przy pasie
uważaj bo ja mam wiarę z nadzieją w parze

gdy słońce zgaśnie zapalą się latarnie
na pasie
w przeciwlotniczej transzei zgasną myśli
jak wilki wyjdziemy na przeciw
bagnety zabłyszczą zmoczone krwią
przecież można żyć obok siebie

ty który patrzysz na mnie
z karabinem w dłoni
z granatem przy pasie
uważaj bo ja mam wiarę z nadzieją w parze


liczba komentarzy: 2 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 2 marca 2014

nie to złoto

niechaj błyszczy złoci i szeleści
mnie to nie bierze nie wzrusza

jestem szelestem z błyskiem w oku

gonisz za czymś nierealnym
czas wrogiem nienawidzisz siebie
odwracasz się od ludzi nie czujesz nic

bronisz się przed sąsiadem
nie chcesz być pół kroku z tyłu

przeliczasz minuty na kilka groszy
czas to grosz dla mnie szkoda zdrowia

życie jest proste wiele warte
jak prosty kij prosta droga
wiele nie potrzeba jeden płytki oddech

chcę żyć jeść
przytulić twarz do poduszki
którą mi dasz


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły


  10 - 30 - 100  






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1