27 stycznia 2026
szkoda że tylko we śnie
nie patrzę w przeszłość wszystko się wyśniło
świat zmienił maskę zimowym nakryciem
cień pomarszczony wraz z jesienią spłynął
błysk twoich oczu zalśnił na błękicie
uśmiech po śniegu cicho przybiegł do mnie
z zaspanym - kocham - jeszcze chyba we śnie
ciągnąc za sobą pierwszą spośród dotknięć
ust twych pieszczotę - jak ja lubię wcześnie
spijać tę rozkosz aż do wyczerpania
wargi wciąż sycić gorączką ach żarem
niech serce sercu na wyrost się kłania
w tym śnie jak zwykle znów przebrałem miarę
Poezja
Proza
Fotografia
Grafika
Wideo wiersz
Pocztówka
Dziennik
Książki
Handmade