Poetry

Weronika


Weronika

Weronika, 12 march 2021



opisanie przyszłej płaskości świata w pierwszej osobie liczby mnogiej

jak przykładne równoległe będziemy parzyć się tylko w nieskończoności
garnitur braków uzębienia kwiatkiem do erotycznego snu
nim zaintonujemy grę wstępną najpierw się wyśpimy
odwróceni nie plecami ale jednak na przekór
logiką kwantową zarządzając chaosem
życie pokładając na ostatnim łożu


number of comments: 13 | detail

Weronika

Weronika, 25 november 2020



na podłodze

widzę, że kwazikryształy takich oczu całkiem inaczej patrzą gwiazd
na podłodze hotelowego apartamentu rozdarłeś czasoprzestrzeń
ale nie usprawiedliwia oczywista samotność, sadyzmu boga
kiedy już sam algorytm uwypukla nasze nieprzystawanie
i choć kłótnia ma zbyt niską temperaturę wrzenia
na podłogę opada pokowidowa mgła mózgowa
kto mi namalował taką twarz..


number of comments: 36 | detail

Weronika

Weronika, 9 november 2020



kiedy wróciłeś

spóźniony na własne narodziny
gdy pierwotna informacja sensoryczna
już dociera centralnej osobliwości
tutaj tracę cały swój blask
słowem już jesteś orkiestrą
usiądźmy dopóki świeżo malowane


number of comments: 11 | detail

Weronika

Weronika, 28 september 2020



autoportretując nas

tyle już kolorów wymyśliłam a twoje uparcie zaciśnięte usta
nie dają szansy żeby choć jeden wspólnie obdarzyć imieniem
jakby nieświadomy zubażasz o powabność nasze pejzaże
i wciąż autoportretujesz nas neuroprzekaźnikami urojeń
transmutując ołówki na jakieś grosze w złocie
jeszcze nie ustaję w próbach przetłumaczenia cię
na pokłady moich nadziei choć już bez należytej wierności
i wciąż uprawiamy tę miłość niemożliwą w dobie algorytmu
wyposażeni w bezsilne złudzenia ostatniej raty kredytu


number of comments: 19 | detail

Weronika

Weronika, 19 july 2020



w cichości zaszyta

nastrój tego jeziora na pierwszy rzut oka festynno-rodzinny
później urzeka przeplatanie strun
a blask zaprzecza obawom co gęstniały pierwszymi krokami
w końcu zarastają ścieżki bijącymi ubarwieniem widokami
pozostawione na odchodne


number of comments: 18 | detail

Weronika

Weronika, 25 june 2020



syzyf nie nadaje jedna onaż księżyca

to nie wyczekiwana przez kogokolwiek iskrówka
sowy wyszły na łów, bierz skrzypce i wracaj
obiecywał zagospodarować całą zapisaną wieczność
a dziś drżę pod klawiszami bruegela starszego
w zapożyczonym czerwonym kubraku oracza
zapraszany na uczty pasał ambrozją
kiedy zapatrzona na koniec własnego nosa
przeoczyłam gdy toczył się miast głazu
nie potrzebuję już unosić panoramy powiek
by ogarnąć spuściznę zmurszałych słów..


number of comments: 12 | detail


10 - 30 - 100






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

 

You have to be logged in to use this feature. please register