Poetry

Yaro


Yaro

Yaro, 9 december 2014

peron

da się wyczuć zapach nieba 
gdy jesteś blisko 
błękitem w oczach 
dym nad miastem dusi jak zmartwienia
depresja nie wybieram 
 
uciekam myślami w przestrzeń
wzbijam się ponad głowy 
chowam się pod kocem 
zimne słowa mrożą sumienia
idę skulony
bezsilny beznadziejny dzień kończy bieg
na peronie ja  obok ty
mówimy tym samym językiem 
 
gdyby nie ty odszedłbym jak najdalej 
mam dość tego miasta tej wioski
zwijamy zabawki by nie zbłądzić wśród pajęczyn
haczyki na każdym kroku za rogiem stoję
nie wychylam sie po co nie ma sensu


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 9 december 2014

za mało

nie wiem 
nie umiem wyrazić siebie
zbyt mało słów ubogi język
 
w parku co za szczęście widzę ciebie
szukam w wyobraźni myśli złotej
biegnę do pracy na niby starcza mi
 
wolnym ptakiem bywam wyjadam słoninę i ziarna
dziobię kąsam czasem jak wąż jadowity
 
muzykiem nie jestem 
gdy pisze przeszywają dreszcze
klawiatura instrumentem 
pocieszam wytłumaczę 
przeszkadzam żonie gdy serial męczy 
 
leżę na tapczanie jak burek 
odłogiem skupiam myśli do kupy
 
czasem nie wiem tak po prostu
zamknięty jak słoik ogórków kisnę w czasie


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 7 december 2014

spacer spokojnej duszy

po lesie z Panem Bogiem 
ścieżką idę na piechotę 
 
żółte liście zdradzają uśmiech tęczą barwną
babie lato oplata nam skronie 
ptaki wysoko 
śpiewają pieśń 
tą samą
radosną spokojną
 
dusza podąża z boku spokojem ukojona
wiatr dotyka mych ramion 
kąsa krótkie włosy 
 
jest tak dobrze jak w cichą noc
żyć się chce
blask iskry szept 
 
napijemy się wody ze źródła
bije tu od lat
 
nikt nie pamięta że Bóg mieszka pośród nas
nikt nie kocha bliźniego tak jak spłoszony ptak
 
idą dni a ja z Nim idę w szeroki świat
nad rozlewiskiem nad łąkami płynę 
bratam się ze spokojem w czasach wojen


number of comments: 1 | rating: 2 | detail

Yaro

Yaro, 6 december 2014

na podobieństwo

wykapany ojciec
 
przepraszam !
 
jestem z pełnego wytrysku


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 6 december 2014

jak krople

po deszczu w zieleni łąki
otoczona kropelkami tęczy
promienie słońca jak aureola
 
głowa jej płonie
rozszczepione emocje 
dotykają serc ludzi wrażliwych w miłości 
 
uduchowiony spokojny jak sen 
nastrojony niczym strun moc gitary
 
odporny na stres zjawiska
obserwuję ze szczytu myśli
przeszywają niebo 
dreszcze na skórze
 
jak krople rosy chce się żyć
w czystości uniesiony odpływam
w głębię jak namiętność


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 6 december 2014

wyznania śnieżynki

przez otwarte okno wszedł 
jak wiatr musnął delikatnie ust
wplótł we włosy wspólne dni
pozamykał drzwi 
klucz do serca studni wpadł 
 
zapomniał gdzie pierwszy raz spotkał mnie
kochał całą noc
świtem z dziadkiem mrozem ulotnił sen
czekam okrągły rok by szóstego odwiedził sny
dotyk aksamitny na mej skórze miesza się z dreszczem szczęścia
 
już nigdy nie znikaj poczekaj 
ostygną emocje 
będziemy degustować czerwone wino
w głowie kręci karuzela z uczuciem dziś mnie kochasz 
nie wypuszczę cię tak łatwo napisze dla ciebie kilka słów 
 
grasz pierwsze miejsce w mej piosence 
poczuć chcę moc ukrytą w twych ramionach
wór czerwienią prezentów
nie chowaj podaruj serce na dłoni będę zadowolona
nie odchodź bez ciebie skonam 
 ciało tobie dam 
świątynią dla mnie staniesz się


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 4 december 2014

jesteś blisko mnie

raz na wozie a raz nie
kocham sercem póki jest dzwonem
spijam rosę z twych powiek
 
skraplam się na twój widok
raz jestem sobą a raz soplem 
zwisam z dachu 
 
idą chwile zbyt szybko
kamufluję słowa ukrywam kilka
wypowiadam te najlepsze miło nam było
 
rozchylasz usta kocham cię i jest mi mało
 miło się zrobiło
zatrzymam dla nas czas 
jeszcze pofigluję wczesnym ranem wyparuję


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 3 december 2014

wstaje nowy dzień

rankiem
ostatnim kliknięciem powiek
odchodził sen 
 
zacierała się postać z obrazem nocy
dzień niespokojny zaglądał do okien
przerwałem marzenia o niej
 
czas szeptał spokojnie
idąc w ciąż do przodu
w kilka stron jednocześnie
 chciał przerwać przestrzeń
 
niebo zsunęło kurtyny 
dotykało palcem horyzontu 
ciężkie od piękna widnokręgu
 
słońce świeciło  
zaprzyjaźniło się z dniem
porwałem w cię  tańcem
w objęciach życia
na parkiecie kilka miłych chwil


number of comments: 1 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 3 december 2014

maleństwo

do piersi przytulone
pięty różowe 
zamyka  świat w dłoniach matki
 
głodne 
małe nieporadne
garstka rzadkich włosów 
pokrywa głowę 
 
wysokie czoło marszczy 
z grymasem na ustach
zaraz coś powie
 
łakome ssie jak pijawka
oczka jak węgielki iskrzą


number of comments: 4 | rating: 4 | detail

Yaro

Yaro, 3 december 2014

kim jestem w Jego oczach

kim jestem w oczach Boga
nie patrzę w niebo nie wołam 
nie słyszy głosu cichej modlitwy
obym się mylił 
 
w dłoniach Jego proch
zmieszany z grzechem
rozsypie po oceanach
dla wiecznego zatracenia
 
wymaże z pamięci ludzi złych
na wieczne płomienie
wieczne cierpienia
 
mój duch skulony 
cicho prosi o przebaczenie
łka w ciemnej otchłani ciała
Panie czekam na znak 
 
za horyzontem ból niewinny płacz
dzieci bożych żółtych czarnych białych 
 
jestem twoim żołnierzem 
rozkaz brzmi jak świętość
wypełnię go z poświęceniem życia
umrę w Twoim imieniu 
by ktoś mógł cieszyć się życiem
 
aniołowie wskażcie drogę
zbłądziłem 
fałszywa droga do nieba 
błądzę po zielonych łąkach 
na kolanach wspinam się na szczyt 
 
wyciągam dłoń pocieszam słowem 
czekam na swoja kolej
 
powiedz kim jestem w Twoich oczach


number of comments: 0 | rating: 0 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1