Poezja

sam53


sam53

sam53, 19 lutego 2021

przy tobie z tobą

wciąż szukam szczęścia - deszcz nie pada co dzień
los wraz z wygraną padł w połowie drogi
fortuna ręki nie daje na zgodę
a czas ucieka - przecież może chodzić

w niepamięć poszedł spacer mleczną drogą
dzisiaj po deszczu każda ścieżka śliska
zmęczone nogi do celu nie wiodą
raj się nie kończy na zielonych wyspach

tam się zaczyna - gdzie młodość wraz z wiosną
na skraju nieba biją się z myślami
w zwykłej nadziei która siadła obok
że znajdę szczęście z tobą ukochany


liczba komentarzy: 0 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 18 lutego 2021

kropla

poddaj się miłości tej z wczoraj
tej z jutra
tej z lustra kałuży i mokrych kaloszy
każdą kroplę deszczu którą masz na ustach
chcę przenieść na swoje
scałować
przeprosić

pozwól pocałunkom pozostać na wargach
póki chociaż jeden rozpala nam zmysły
dopóki nam gwiazdka ostatnia nie spadła
i wciąż pachną wiosną nasze złote myśli

pozwól tej miłości zaistnieć jak szczęściu
które z każdą chwilą zbliża nas ku sobie
mężczyźnie z przeszłością
kobiecie po przejściach
należy się więcej niż chwila wśród objęć


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 16 lutego 2021

z poezją

dzień dobry z uśmiechem na twarzy
i światłem rozbłysłym w twych oczach
jak sen w którym chcę się rozmarzyć
choć nocą wciąż śni mi się wiosna

dzień dobry jak kwiaty w bukiecie
zerwane we dwoje pod niebem
gdy czas znów codzienność nam niesie
związaną poezją - wzruszeniem

dzień dobry gdy rękę na piersi
bezwolnie o świcie mi kładziesz
aż serce wyskoczyć chce wierszem
w nieznane miłości miraże

gdy budzę się w tobie oddechem
i czas się nie dłuży - wciąż frunie
obłokiem miłości spod żeber
pocałuj - tak bosko całujesz


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 16 lutego 2021

wczoraj dziś jutro

przy tobie zdają się być chwilą
choć chyba jeszcze nieskończoną
odpowiedziałaś mi na miłość
słowa zaczęły pachnieć wiosną

niedzielny spacer jeszcze w zaspach
z iskrzącym słońcem w płatkach śniegu
w dali koziołki na tle miasta
powrót do domu już o zmierzchu

twój cień przy moim łokieć w łokieć
i dłoń wciśnięta w kieszeń płaszcza
lubię gdy ciepło zmieniasz w ogień
i kiedy co dzień do mnie wracasz


liczba komentarzy: 10 | punkty: 4 | szczegóły

sam53

sam53, 8 lutego 2021

Podobno

kolejny zimowy wieczór
z siarczystym mrozem za szybą
jeszcze wczoraj przesuwałem palcami
gwiazdy po suficie
licząc oddechy przed pocałunkiem
budowałem mosty naszym liniom papilarnym
dłonie o dziwo odnajdywały się same
rzucaliśmy w siebie słowa kwiaty czasami śnieżynki

rano czas zeszklił drzewa
słońce wzeszło piętro wyżej
ciągle układam twój cień w kostkę
podobno zimą szczęście tylko ociera się o nas jak głodny kot
prawdziwe przytula się jeszcze jesienią
i chwyta za serce


liczba komentarzy: 8 | punkty: 5 | szczegóły

sam53

sam53, 8 lutego 2021

wydawał się bogiem

Stał na brzegu grani patrząc w przepaść

chyba od niechcenia ot tak sobie
kopał butem w kamienie
spadające niżej uderzały kolejne tworząc lawinę

nie były to już drobne kamyki ale spore głazy
nie był to też hałas
lawina schodziła w dół jednym wielkim grzmotem

w tym tumulcie i kurzu ledwie go dostrzegłem
odwrócony plecami do śmierci
czekał aż nasze myśli odnajdą się w jednym spojrzeniu

ile trzeba takich spojrzeń żeby wywołać iskrę
tworzącą nowy wszechświat


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 30 stycznia 2021

nasza tajemnica

codziennie maluję cię innym światłem
porannym nienasyceniem
wtedy gdy zapach rośnej koniczyny ginie
w skąpanych pierwszym słońcem rumiankach i chabrach
a przydeptana na miedzy trawa upomina się o deszcz

ubieram cię w światłocienie świtu
jak falującą firankę w oknie
zdejmuję pocałunkiem resztki snu
zostawiam w kącikach ust wyraz uśmiechu
jak łaskotanie rześkiego powietrza

zawiązuję myśli w bukiet szczęścia
z nadzieją że pierwsze słowo zajdzie na tyle pod skórę
byś mogła odpowiedzieć samej sobie


ile miłości przyniosę ci w kolejnym wierszu


liczba komentarzy: 5 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 28 stycznia 2021

Poezja miłość i łyżka miodu

czasem dostaję czkawki na sam widok wiersza
zawsze zdejmuję okulary gdy chcesz mnie pocałować
wydajesz się wtedy na wyciągnięcie rąk
choć dni przy tobie takie krótkie
wykrzykniki zbieram do coraz większego pudełka
uhmm - omijam z daleka
są jeszcze takie frazy z którymi dobrze w łóżku

przeszłość czytam ze zmarszczek zdejmując zazwyczaj uśmiech z twarzy
w ciemnościach poddaję się uczuciom
moje słońce wstaje codziennie z tajemniczego źródła dobra i zła
kawa przed śniadaniem przypomina smołę w piekle
a chmury maluję na fioletowo
przy takim zachmurzeniu każdy deszcz to tylko kropla szczęścia
kiedyś wiersze miały moc bomby jądrowej

dziś czkawka i niewypały


liczba komentarzy: 6 | punkty: 4 | szczegóły

sam53

sam53, 23 stycznia 2021

Niepoznany świat

wszystkie lata które do tej pory przeżyłem
rodziły się normalnie
może niektóre w bólach albo łzach
kiedy zdarzały się niewytłumaczalne porażki
lub niespodziewane pogrzeby
jakieś inne wypadki które pamięć zdążyła już przetworzyć
w nie mające znaczenia obrazy za mgłą

ostatni rok przyszedł na świat niestety przez cesarskie cięcie
tak jak wiersz z instrukcją obsługi androida
wiadomość o zbliżającym się do Ziemi ogromnym meteorycie
czy kolejnym milionie zarażonych korona-wirusem
do tej pory wszystko było piękne uporządkowane
nawet bajki na dobranoc miały sens
lubiłem świat i chciało mi się w niego wchodzić

teraz czuję się nieprzygotowany do nowej sytuacji
dziwię się kopulującym muchom na ekranie monitora
gdy wspomnieniem nie ogarniam chwil
kiedy tylko dla mnie rozchylałaś uda

boję się żyć


liczba komentarzy: 6 | punkty: 4 | szczegóły

sam53

sam53, 22 stycznia 2021

syreni śpiew

kolejny wieczór rozmawiamy o wiośnie
naiwnie sprowadzając ją do pierwszych przebiśniegów
topniejących sopli wiszących u dachu
albo do coraz bardziej widocznej bruzdy na czole

przesuwamy z niedowierzaniem wskazówki w zegarach
z myślą o dłuższym śnie tak jakby całe szczęście świata
zależało od tych paru minut na ciepłej poduszce

zdejmujemy z siebie zimowe maski rozczarowań
wkładając w dzioby odświętnie upierzonych ptaków
rozśpiewane erotyczne fantazje

nie byłoby w tym nic dziwnego
gdyby nie uśmiech w twoich oczach
który zawsze zjawia się na dzień przed walentynkami

wieczorem kiedy zmywam po kolacji


liczba komentarzy: 11 | punkty: 4 | szczegóły


  10 - 30 - 100  






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1