hierinim, 24 września 2018
Dobra księgarnia rzadko kiedy jest duża. Właśnie wchodzą do niej Kosma i Damian, tak ich ochrzcijmy. Nie wiemy skąd, ani dokąd zdążają. Chociaż zgadnąć nietrudno; morska opalenizna. Wracają znad morza; może troszkę niedomyci, ale nie wymagajmy od dziewiętnastolatków wszystkiego. Układnie (... więcej)
violetta, 15 września 2018
Zakładam małe biuro, gdzie młodzi praktykanci będą przyjeżdżać rowerami z koszami dokumentów, książek i ze swoimi śniadaniami, na ile tylko będą chcieli. Gdy niewiele się spóźnią, mam nadzieję, że powiedzą: wybacz, już szybko się zabieram, a ja powiem, zdążymy sobie później (... więcej)
violetta, 25 sierpnia 2018
Uwielbiałam przychodzić do Ani koło lasu. Choć ona bardziej przyjaźniła się z Asią, była poważniejsza i obie miały blond włosy. Mieszkała w domu, w którym czuć było, że jest cały czas letni, słoneczny i że mieszka sama, bo gotowała wodę na węglowej kuchni i przygotowywała ciasteczka. (... więcej)
dobrosław77, 25 sierpnia 2018
W związku z tym, że osoba publiczna zwierzyła się, że nie rozumie Ewangelii Mateusza, rozdział 25, wersetów 1-13 "Wtedy podobne będzie Królestwo Niebios, w nowy system duchowo - informacyjnej całości (Obj 21) Do dziesięciu panien, dziesięciu związków wyznaniowych, które wziąwszy (... więcej)
Niespotykany aka GLORIOUS, 17 sierpnia 2018
https://youtu.be/M-skpeuYmfE
Nigdy już tam nie wrócę.
Naprawdę nie warto używać słowa "nigdy", bo nigdy (aaaaaaaa!) nie wiadomo. Zwłaszcza, że część mnie chciałaby wrócić. Ale ta rozsądniejsza część mnie mówi: NIE!!! Pielęgnuję w sobie tą Positivity, która onegdaj (... więcej)
violetta, 16 sierpnia 2018
Gdy przechadzałam się po polach Janic, to chciałam najbardziej dotknąć kopca z siana lub zboża. One są spięte delikatnymi, bawełnianymi nitkami. Razem głaskaliśmy. Z taką Kasią wędrowałyśmy po ledwo udeptanych ścieżkach. Mijałyśmy jeżyny, opuszczone szopy i nowe ogrodzone wypasy (... więcej)
violetta, 14 sierpnia 2018
Mój dom będzie romantyczny, ze świerkowymi drzwiczkami, podłogą z bukowych desek i pomalowanymi na kremowo meblami. Nocą będą świeciły duże abażury sięgające rozłożonych kołderek, na których będziemy szaleć, a kwiaty, listki będą ciemnozielone, cytrynowe i pomiędzy nimi widoczne (... więcej)
violetta, 13 sierpnia 2018
Na śniadanie są kolorowe jajka, wybieram jedno małe, jasne, obieram, a żółtko mocno zielonkawe, smaczne. Są też niebieskie, te dają miękkie, śliczne kurki. Wreszcie chcę zobaczyć drugiego kotka i przypadkiem robiąc sobie zdjęcia, na murku wyleguje się czarny kotek, ma trochę białych (... więcej)
violetta, 12 sierpnia 2018
Jestem pośród słodkich róż. Pachną jak maliny, najpiękniejsze te z żółtymi środkami, po brzegu różowe. Skrada się do mnie w trawie kotek, jest śliczny, bialutki, czyściutki, ale nie podchodzi bliżej, choć przywołuję. Jest też piesek, wygląda przez okienko, przez odwrócone serduszko (... więcej)
smokjerzy, 8 sierpnia 2018
Podszedł do mnie. Jestem Kryzys - wyszlochał - i nikt mnie nie chce. Przytulisz? Z rozpędu lub miękkości serca przytuliłem. Od tego czasu buduję domy psychoterapeutom i pokrywam koszty ich luksusowych urlopów. Kryzys ma się dobrze. Jest tłusty, leniwy, zadowolony z siebie i nie lubi spać sam. (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.