bosski_diabel, 9 sierpnia 2012
kiedy żagiel mej duszy
trzepotał na wietrze
Ty chwytałeś go w dłoń
i mówiłeś "przeczekaj"
a kiedy serce moje
pulsowało uparcie
Ty chwytałeś je w dłoń
i mówiłeś "nie zwlekaj"
gdy żebrak wyciągał
swą drżącą dłoń
Ty chwytałeś je w dwie
i mówiłeś (... więcej)
Wieśniak M, 7 sierpnia 2012
pchał się poeta do kolejki w sklepie
wykrzykując dosadnie (słyszałem jak klepie)
obrazowe metafory
potem przepadł z wieścią
że do szpitala a wszak nie był chory
z włosem zmierzwionym z natchnionym spojrzeniem
stopniując siłę ekspresji - niczym boży szaleniec
(... więcej)
LadyC, 6 sierpnia 2012
Przecież to miał być jej dom. Wymyśliła sobie. Najpierw drzwi. (Trzeba zacząć od drzwi – mówiła – bo od drzwi się wszystko zaczyna.)
I zaczęło się od drzwi.
Kiedy w nich stanął, stał się drzwiami.
Potem muszą być okna. Na świat. (Tym razem to stary sad, w którym jabłonie (... więcej)
bosski_diabel, 6 sierpnia 2012
Nocą lepiej słyszę i widzę punkty w przestrzeni,
gdzie niebo styka się z ziemią, tam ciepły oddech
jedyne miejsce aby wybudować świątynię.
Czwarta nad ranem wszystko jest złamane, żadnej pewności,
czy jasno jest zbyt ciemne i odwrotnie. W kuźniach kują losy,
by potem wgrać (... więcej)
Wanda Szczypiorska, 6 sierpnia 2012
Podobał mi się jeden drukarz. To przecież było oczywiste. Ale niewiele mogłam się spodziewać, tylko tę trochę intymności.
Drukarze rano spali, a po południu mieli sjestę, wieczory były na pogaduchy, a praca nocą. Wszystko z powodu konspiracji. Drukarnię ja i mąż ulokowaliśmy (... więcej)
Lady Ann, 5 sierpnia 2012
Katarzyna
Stalowe, antywłamaniowe drzwi trzasnęły z hukiem, gdy na marmurowych płytkach stanęła, drobna blondynka. Przystojna, lecz niewysoka dziewczyna, idealnie wypielęgnowaną ręką strzepnęła śnieg ze skórzanych kozaków. Jej powierzchowność wydawała się miła, ze względu na (... więcej)
Lady Ann, 5 sierpnia 2012
Leicestershire, luty 1554 r.
Pani matka idzie przodem, zamiatając spódnicami swojej ciężkiej sukni świeżo umytą podłogę. Za nią niezdarnie postępuje służka Amy, niosąc na popitkę cienkie piwo - ważone specjalnie według zaleceń papy.
Stoję niecierpliwie przed wejściem do komnaty (... więcej)
ezo**, 4 sierpnia 2012
Wyjąłem scyzoryk i zacząłem obierać jabłko.
- Jest idealne, bo nie jest doskonałe.
Pomyślałem.
Między pierwszym a drugim siekaczem z prawej strony, miałem w ustach źdźbło jakiejś słomy. Żułem ją sobie ustawicznie i zupełnie nie wiedzieć czemu, sprawiało mi to ogromną przyjemność.
(... więcej)
zuzanna809, 3 sierpnia 2012
Wróciłam z pracy, zaparzyłam herbatę i myślałam o niezbyt udanym, męczącym dniu.
Stara kotka Milka łasiła się, przypominając o swojej pustej miseczce. Już dawno nauczyła mnie, że taką uprzejmą prośbę spełnia się szybko. Kiedyś nie chciało mi się wstać, więc pokręciła się (... więcej)
ciarka, 1 sierpnia 2012
Język polski jest lekko nielogiczny. Mówi się: "nic nie czuję" - czyli jednak COŚ się czuje.
Tymczasem Ona czuła Nic. Wielkie, wilgotne, ciemne, wybrukowane w brzuchu jak poniemiecki bunkier. Ale to nie miało kształtu, koloru, faktury, zapachu, nie było przestrzenią.
Było (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.