zuzanna809, 19 sierpnia 2012
Dawno temu poznałam Grażynę u znajomych na przyjęciu. Na początku wydawała mi się niedostępna, ale potem polubiłyśmy się. Była malarką. Miała piękny, magiczny dom jak większość artystów. W tych domach jest dusza. Bogactwo w prostocie. Skromne wnętrze z niewielką ilością mebli i (... więcej)
RENATA, 18 sierpnia 2012
Od roku szukała faceta po gwałtownym i burzliwym zerwaniu z poprzednim,który z tych czy innych powodów wkurzał ją i nudził.
Chciała kogoś nowego ,kogoś na stałe kto by ja kochał i zauroczył sobą.
Obudziła się .Noc waliła jej się na głowę wysaczyła dwa drinki i połozyła się z (... więcej)
Lady Ann, 18 sierpnia 2012
Epilog
Wybiła północ, a za nią kolejne patetyczne godziny.
Mieszkańcy obu stolic, w korowodzie euforii, wciąż spijali życzenia z ust swoich bliskich i przyjaciół. Rozkoszując się nadziejami
na lepszą przyszłość, odnotowując postanowienia, kasując grzechy. Niektórzy po prostu leczyli (... więcej)
somebody man, 18 sierpnia 2012
motto:
Życie roi się od szyb, by przebić głową
i wskoczyć prosto do ust Królowej.
Życie roi się od gwiazd, co niszczą oczy,
gnieżdżą się w lampie i w mózgu.
(... więcej)
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 18 sierpnia 2012
Siedzieli vis – á – vis przy kuchennym stoliku, zanurzeni w oddechu dwudziestopięciowatowego światła zdezelowanej lampki. Jedno – wpatrzone w ognik papierosa, zakreślającego hiperbole między okolicą ust a brzegiem popielniczki; drugie - oburącz trzymając socjalistycznostołówkowy kubek, (... więcej)
bosski_diabel, 17 sierpnia 2012
z życiorysu zaczerpnięte (ostatecznie okaże się czy początki mają końce)
Urodziłem się o życie za wcześnie, w zamian dostałem parę szaro-niebieskich oczu do użytku zewnętrznego. Klapsa w tyłek na niby szczęście, może uda się przetrwać bez zbytnich zapętleń. Tylko los fiknął (... więcej)
linka, 15 sierpnia 2012
Była Niemką, z urodzenia. Jej dziadkowie pochodzili z Mazur. Gdy Rosjanie wchodzili na te tereny "po swoje" i gdy jej babcia, chroniąc jej małą mamę, robiła z niej podgłówek na całą noc, uciekli. Warmia wydawała się bezpieczniejsza. Mówili tylko po polsku. Mama wyszła za chłopaka (... więcej)
bosski_diabel, 11 sierpnia 2012
„Takaś mała, a łzy takie ogromne
takie ciężkie, że aż głowa się chyli
opadają te łzy twoje w dół pionem
tak najprościej ku głębokim dnom chwili
takaś mała , a łzy takie ogromne
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
stoisz mi w oczach jak łzy
(... więcej)
Slawrys, 11 sierpnia 2012
Życiowa przystań dryfuje wraz z nienawiścią otaczającego świata.
Każdy świt jest okupiony wieczorną modlitwą o ostatni poranek.
Jednak za oknem zawsze ten sam skowyt uzmysławia że
największym szczęściem człowieka jest umrzeć. Tak, umrzeć i
znaleźć się w domu o którym (... więcej)
Nieokiełznany Milowy Las, 10 sierpnia 2012
Poezja jest jak hokej, wszyscy biegną po bandzie, aby zdobyć gola. Różnica pomiędzy oboma sportami jest prosta, w poezji kosz stoi na środku boiska.
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.