AngelaKomornik, 22 grudnia 2012
Nie przez przypadek
Przemija czas, a waz z nim historia. Historia nieprzespanych nocy, meczacych dni, rozterek miłosnych i niespełnionych pragnień. Mija również historia słonecznych dni cieplych i szalonych nocy chwil pelnych uśmiechu i radości.
przemija czas i my się starzejemy. Na swej (... więcej)
Meshia, 17 grudnia 2012
Na początku nie było nic, jedynie przepastna, pusta przestrzeń zatopiona w ciemności, bezdenna przepaść kipiąca mocami żywiołów. Tą bezkształtną masę bez granic, pogrążoną w niebycie można nazwać początkiem świata, bo to właśnie zniej wyłoniła się pierwsza istota prażródło (... więcej)
ZGODLIWY, 17 grudnia 2012
CZĘŚĆ 1
ROZDZIAŁ VI
Na obserwacyjnym na łóżku obok leżał wytatuowany gość. Nie wiedziałem (... więcej)
Wanda Szczypiorska, 16 grudnia 2012
Instytut zwany Ibejotem ze względów bezpieczeństwa pobudowano (... więcej)
ZGODLIWY, 12 grudnia 2012
SYMETRIA - WERSJA AUTORSKA
Mam jeszcze dwie godziny do ciach fazy na wieczór. Współwięzień leży i gapi się na szkiełko. Ja zaczynam się zastanawiać, czy poczytać, coś narysować, napisać list do Niej... znów przyszła jak zbity pies chęć tworzenia. Uśmiechnąłem (... więcej)
ZGODLIWY, 12 grudnia 2012
Rozdział 0
SŁOWEM WPROWADZENIA
CZYLI TO CZEGO DOBRA KSIĄZKA NIE POTRZEBUJE
Książka opowiada o moim burzliwym okresie życia, w którym świat stanął na głowie, wywrócił się i kotłował przez kilka lat. Wszystkie dotychczasowe przekonania, zasady i wartości, (... więcej)
ZGODLIWY, 10 grudnia 2012
CZĘŚĆ DRUGA
Zapaliłem lampkę. Ona spała po sobotnim wieczorku przyjemności. Ja nie mam tak niskiego progu upojenia, więc spać nie mogę. Zostało za mało kasy by skoczyć do nocnego i dorżnąć się. Oglądać już nie mam ochoty kolejnego filmu, którego jutro nie (... więcej)
ZGODLIWY, 10 grudnia 2012
W jak wielkim błędzie byłem wtedy. Mijają kolejne miesiące i lata, ja wciąż jestem „podły” i „zły” a ona emanuje świętością. Anioł, człowiek anioł. Po powrocie do rodzinnego miasta, wróciłem do życia. Mieszkałem u matki. Mówili, że powinienem wrócić do domu z łazienką (... więcej)
ZGODLIWY, 10 grudnia 2012
Stanęła w drzwiach sali. Za jej plecami stał tatuś, jej tatuś. Karłowaty z wąsem a'la Wałęsa i żenującą dżokejką. Ręce jak zwykle założył za plecami i stał z miną strażnika pod Pałacem Buckingham. Czuł się chyba jej ochroniażem, bo psychol może się na nią rzucić, czy (... więcej)
jachcenajamajce, 8 grudnia 2012
Nie lubię nocy. Boję się nocy. Wtedy wszystkie nieokiełznane myśli nabierają ostrości, wwiercając się w umysł. Myśli, z którymi nie mam odwagi zmierzyć się za dnia, myśli, które celowo i całkiem świadomie odkładam na bok pod przykrywką bzdurnych powinności, nieważnych i zadziwiających (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.