Poetry

Robert Hiena


Robert Hiena

Robert Hiena, 29 august 2011

Nekrologi

Zazgrzytały boleśnie zawiasy w mej głowie
gdy starałem się przypomnieć jego twarz.

Ból wrzynał się w okolice mostka, nieco z lewej
promieniejąc na plecy, jak objaw zawałowy.

Gdzieś te rysy kojarzę, jakby zatknięte na fladze
która powiewa od lat, jednak nigdy na nią nie patrzę

Szarpana przez wiatr, zbyt wysoko i zbyt żywa
by móc ją zapamiętać.

Aż jej nie opuszczą, do połowy.


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 29 august 2011

Spotkanie po latach

Zapukał do drzwi wsypując piach
ze swoich sandałów na mój talerz.

Niezłe powitanie, jak na kogoś
kto kiedyś, KIEDYŚ mnie szanował.

Pozwoliłem sobie nie kończyć obiadu
i wyprosiłem go z salonu, by pokazać

Na ile warta jest nasza przyjaźń
ułożona stertą listów na biurku

Porzuconym gdzieś na środku sali.


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 23 may 2011

Rozterki

Uśmiech dziewczynki rozmazany był
śladami krwi na okaleczonej twarzy

Zastanawiam się czasem po co ludzie
właściwie uczą się czytać. Po to?

Prezydent Obama nie ma czasu
na odwiedzenie grobu na Wawelu

Kiedyś to był dar, a dziś powoduje
częściej niestrawność umysłową..

"Come on, just sleep with me,
aha oh yeah just sleep with me"

..niż jakiekolwiek inne uczucie, jakie
można byłoby pozyskać z tej zdolności.

Ale umieć czytać może każdy.
Szkoda że nie każdy wie, że marnuje oczy

Na czytanie tego, co nie jest warte splunięcia.

.. Zacznę hodować szczury, to ciekawsze
niż zmuszanie do czytania poezji.


number of comments: 1 | rating: 1 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 22 may 2011

"Bez-silność"

Strzał za strzałem
pada deszcz myśli.

Gdy na kolanach
w rytm automatu

rzucasz róże
pomiędzy palcami

Gdyby nie brak chęci
i nieco odwagi

Monotematyczna klepanka
nie byłaby odliczaniem

Do tego co nieuniknione.
Strzał za strzałem.


number of comments: 2 | rating: 1 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 21 may 2011

KONIEC ŚWIATA!

Zegarek zatykał i basta.
Ty, ty, ty i ty. Na prawo dżuma
a na lewo zmiażdżeni.
Tylko w rzędach, bo nie nadążam.
Może i jestem Świętą Skałą,
ale takiego ruchu to my nigdy
nie mieliśmy.
Ale wreszcie będzie spokój, ot co.
Lucek ma większe przeludnienie.


number of comments: 2 | rating: 1 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 9 may 2011

Jesień/Las

Zadeptane ścieżki, bosymi stopami
spoglądają w mech martwy
nieprzywykły pośpiechu.

Słońce stłumione mięsistą zielenią
kwitnącą symbolem życia i śmierci

A my pośrodku polany złączeni-spętani
umysłem i ciałem lecz dusze odległe

Ku niebu wznoszone, szkarłatem utkane
posłane z rozkazu dusz trzecich.

Wygnane.


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 3 may 2011

Psy Pawłowa

Gdy bagnet nam żebra liczy
a uścisk ręki silniejszy od
nadania czemuś nazwy
dając szansę istnienia.

Jak kolor czerwieni i bieli
powoduje spięcie pleców
większe niż strach
przed śmiercią okrutną.

Gdy w ciszy wywołujemy
bezsensowny wrzask
rzucając kamienie we własne
odbicia i refleksje braci

Bo nie ma nic bardziej wrzącego
od wody na ogniu piekielnym
jak krew Polaka poruszoną
przez 'Boga' nadaną naturą
ku klęsce i umartwieniu.

Z dumą.


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 2 may 2011

Niemy Świadek Upadku

Siadasz na ławeczce w parku
na tej samej, gdzie twoi rodzice
poznali siebie i uznali, że ciebie
na świat przywołają.

Zwykłe drewno widziało więcej
niż twoje oczy kiedykolwiek
wcisną w twój tępy umysł
otoczony fanatyzmem.

Czy pojmujesz sens swoich słów
nie wiedząc, co one znaczą?
gdy "bynajmniej" jest dla ciebie
potwierdzeniem BOSKIEJ prawdy?

Ściskając w rękach obrazek Papieża
odchodzisz do domu myśląc
co dziś ta pieprzona żydówka
zrobi na obiad, roznosząc zapachy
po całej klatce.


number of comments: 1 | rating: 1 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 1 may 2011

Czarna encyklika

Zaszył swe oczy słowami innych ludzi
odziany w szatę z marzeń i nosząc berło
wykute z czarnej stali realizmu
zawył swój testament do księżyca
bo tylko on potrafił go słuchać.

zwieszał głowę łamiąc sobie kark
codziennie i conocnie, klęcząc
przed samym sobą w pogardzie
do samego siebie, nie licząc już
jak wiele zawdzięcza innym.

Bo nie istniałby w swej otoczce boskości
bez fali umysłów i zupy neuronów
usilnie wmawiających dookoła o jego cudzie
jakim było stworzenie świata i nas samych
do bólu podobnych jemu. I jego do nas.


number of comments: 5 | rating: 0 | detail

Robert Hiena

Robert Hiena, 8 april 2011

Uśpione karły/Król Jaszczur II

Szatan rozłupał mi czaszkę
i myślami napisał swoje zdanie
"love me tender" - bo angielski
to język brudny i nieczysty.

Nawet Elvis miał w sobie
coś z Diabła, skoro jeszcze
nie raczył umrzeć, jak inni.
Amerykański sen.

Chyba tylko Morrison dostał
to, czego chciał, nie wygrywając
potyczki z siłami wiecznymi
umierając w wannie, a nie
jak trzeba - na krzyżu.


number of comments: 1 | rating: 0 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1