Yaro, 28 marca 2014
w mojej łodzi jest jedno miejsce
jak serce cząstki miłości gości
w mych ramionach odgadniesz spokój
postawimy żagle by odpłynąć
tak jak w przestrzeni za czasem płynie życie
nie stójmy w miejscu łapmy wiatr
zaśpiewajmy szanty kilka kropel łez
zamieńmy na kielichy rumu co zburzą krew
w żyłach sztorm na twarzach morska sól
kochana gdzie nasz port
gdzie miłość co ucieka za horyzont
w tawernach marynarze szukają siebie
tatuaże odzwierciedlają marzenia
chwile zapomniane w odbiciach tuszu
na skórze łzy moczą noc
Yaro, 26 marca 2014
płyną dni na skrzydłach czasu
mijam znajome smutne twarze
w swetrze z rękami w kieszeni
z papierosem w ustach
obserwuję przez stary okular
szukam w dali odbicia maski
którą zakładamy każdego dnia
z uśmiechem chcę widzieć świat
tuszuję wady kostką czekolady
na wzgórzach gdzie myśli lądują
wracam czasem by namierzyć
oddaję strzał z ostatnim pocałunkiem
Yaro, 25 marca 2014
nocą
niebo ciężkie zawisło
opuściło ramiona mocne nad ziemią
strach przez głowę chwyta karku
skóra jak zwoje zwinięta
na czole pot wyciśnięty
w oczach strach
pamiętam
ostatnie słowa modlitwy
umieram
w ręku z krzyżykiem
w bólach życia konam
ona tu jest zbiera żniwo
wychodzę poza siebie
biegnę polem
Yaro, 24 marca 2014
jestem jak ta brzoza wycięta na krzyż
wbity na polu z napisem I love
obok szum lasu gdy wieje ze wschodu
ostatnia w drodze pieśń
pożegnałem się i poszedłem na dno
teraz czas zasieje ziarno
wyrośnie nowe pokolenie
kora odejdzie bo odejść musi
skóra się jeży co szykuje los
dla nas wystarczy kilka dobrych słów
narodzę się na nowo
będę znów czarno białą brzozą
Yaro, 24 marca 2014
idziemy plażą wczesnym świtem
po sypkim piasku
splecione dłonie w uścisku jak macki
szum fal muzyką zmieszany z zapachem sosen
słońce ciężko wisi na rogu
patrzy nam w oczy
cienie przesuwają się wolno
pod nogami grząsko
serce rośnie na dłoni
mówię spokojnie kocham cię moja wiosno
radośnie nad brzegiem usiąść na pniu
zarzępolić na strunach wiatru znaną melodię
o czwartej nad ranem sklecić piosnkę
odpływamy w objęciach do portu miłości
twój policzek na nim pocałunek
Yaro, 18 marca 2014
wolnym krokiem nadchodzi
o poranku zwija firanki
moczy szyby okrywa płaszczem
pada deszcz jak muchy padają
głową w dół bo w jaki sposób
szarość zaraża duszę swym kolorem
liczę krople łez liczę na ciebie
bez odpowiedzi w obie strony
wychodzę z domu wychodzę z siebie
szary prochowiec dźwiga spostrzeżenia
na inny świat na marzenia
klnę pod nosem narzekam
na przystanku miłość
ciebie nie ma
Yaro, 18 marca 2014
w sercu
mojej duszy coś się kruszy
mam troszkę miejsca
by zmieścić miłość
stopić lód wylać łzy
poza oczodoły
euforia w środku ściska
przejdź przez mostek szczęścia
dotknij dłoni jeszcze ciepła
pocałunkiem ląduję na policzku
bladym świtem uciekam
Yaro, 16 marca 2014
zwariowałem chyba tak mi się wydaje
biegnę łąką marzeń nic nie dostaję
w zamian ze złamaną ręką podpieram nos
zamykam w sobie głupie odpowiedzi
los podpowiada ja wybieram
instynktownie wybiegam na ulice
krzyczę bo krzyczeć umiem
klnę jak szewc wypijam ostatni łyk
uciekam stąd to nie błąd
zostawiłaś mnie jak w kąpieli dziecko
teraz się pozbieram i odeprę myśli niespokojne
kolejny dzień o budzi lęk przed dniem
zamykam w sobie głupie odpowiedzi
los podpowiada ja wybieram
instynktownie wybiegam na ulice
krzyczę bo krzyczeć umiem
klnę jak szewc wypijam ostatni łyk
uciekam stąd to nie błąd
Yaro, 13 marca 2014
parzę przez okno ono na mnie zerka
pada deszcz ciebie nie ma
patrzę do lusterka mówię sobie mordo nieogolona
myśli kłębią ubieram w słowa
kocham kocham zdrowo
idę parkiem może spotkam
inną laskę fajową
jeśli chcesz ślij esemes
przywitać się chcę ujrzeć bosą w progu
mam kwiaty z ogrodu w wazonie z Ikei
myśli kłębią ubieram w słowa
kocham kocham zdrowo
idę parkiem może spotkam
inną laskę fajową
firanki w oknie psotnie w głowie
z nadzieją i zapachem maciejki
choć nie wiem jak pachnie po haden
myśli kłębią ubieram w słowa
kocham kocham zdrowo
idę parkiem może spotkam
inną laskę fajową
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.