Poezja

sam53


sam53

sam53, 17 grudnia 2012

no tak

nie tylko głupota dojrzewa po ślubie
 trzymałaś za słowo
 a trzeba było za rękę

 przyjemność ma dwie strony
 tylko dlaczego jedna jest większa od drugiej
 czyżby głęboka woda okazała się zbyt płytką

 babka wróży na dwoje


liczba komentarzy: 10 | punkty: 7 | szczegóły

sam53

sam53, 15 grudnia 2012

dla ciebie skleję niebo

z siebie wychodzę raczej lekko 
i bardziej dla wprawy niż końcowego efektu 
który przypomina domino
 
najpierw wyciągam ręce 
łapię powietrze w płuca 
i wyginam się niczym łuk 
wtedy z każdym głębszym 
zaczynam się ślizgać 
resztę zrzucam jak kapelusz 
po prostu fiuuu aby z głowy 
i mówię dzień dobry 

uważasz że powinniśmy się pokłócić 
a może za dużo pijesz 


liczba komentarzy: 7 | punkty: 7 | szczegóły

sam53

sam53, 14 grudnia 2012

a dupa boli




 


nie wiem czy można wzlecieć wyżej siebie
gdy na poezję jesteśmy skazani
a trwać jak gwiazdy na bezkresnym niebie
można bez blasku i otwartych granic

niczym dwie wiśnie zwieszone z gałęzi
w odwiecznym tańcu granym wciąż przez wicher
którym dojrzałość czerwieni nie szczędzi
choć podług innych zawsze jakieś liche

przecież nie każdy jest śliwką w kompocie
lecz grubym ziarnem dla oślepłej kury 
a spaść masz szansę po najkrótszym locie
chyba że lecisz na skrzydłach kultury



liczba komentarzy: 5 | punkty: 8 | szczegóły

sam53

sam53, 13 grudnia 2012

z definicji




 


gdzieś rozpływa się powietrzem
może czasem być w zegarze
nawet dziurą w starym swetrze
albo maścią od poparzeń

dzień w dzień pachnie westchnieniami
bardzo boli gdy ją tracisz
i jak przykro bo czasami
trzeba słono za nią płacić



liczba komentarzy: 1 | punkty: 8 | szczegóły

sam53

sam53, 7 grudnia 2012

pycha

jak można pchać się prosto w niebo
zapytał chwasta raz pomidor
ja rosnę ludziom za potrzebą
a ciebie z korzeniami wyrwą

zielsko mu na to
mam swą porę
cieszę się życiem będąc chwastem
nie chcę być pysznym pomidorem
z którego ludzie zrobią pastę


liczba komentarzy: 11 | punkty: 13 | szczegóły

sam53

sam53, 28 listopada 2012

zatracenie

przed tańcem zżerała mnie zwykle nieśmiałość
 amor nie potrafił zestrzelić mnie strzałą
 niemoc związywała w takt nogi powoli 
gdy nagle szarpnęła pan tańczyć pozwoli 

zatańczymy walca a lubisz pan walce
 bo ja wprost uwielbiam wspinam się na palce
 wspierając się tylko na mocnym ramieniu
 kręcę piruety w jednym oka mgnieniu

 i lubię fokstrota wszak nie przebierając
 nóżkami jak sarna albo bystry zając
 z parkietu bym szybko uciekła spłoszona
 ach! jak go nie kochać gdym tańcu stworzona

 to rzekłszy jak wróżka co czyni zaklęcie
 wzięła mnie za rękę i spadło napięcie
 a ja sił nabrałem i dzikiej ochoty
 by tańczyć już wszędzie i fruwać jak motyl


liczba komentarzy: 3 | punkty: 4 | szczegóły

sam53

sam53, 25 listopada 2012

efekt krótkiego dnia i bardzo długiej nocy

pod którym liściem uśnie jesień 
czy wiatr ją wrzuci w głębię studni 
może listopad śnieg przyniesie 
a mróz na spacer pójdzie z grudniem 

czy z każdej chmury zamiast deszczu 
zima gotowa śniegiem sypać 
wszak pogodynkę mamy jeszcze 
wypada pewnie się zapytać 

chociaż i ona posmutniała 
w depresję wpadła bez powodu 
gdy jesień z zimą we dwie naraz 
bawią się w berka mimo chłodu


liczba komentarzy: 2 | punkty: 5 | szczegóły

sam53

sam53, 23 listopada 2012

haiku 45

kolejna jesień
pamięć gubi orzechy
zostałem dziadkiem


liczba komentarzy: 3 | punkty: 10 | szczegóły

sam53

sam53, 20 listopada 2012

śniło mi się

śniło mi się że biegniesz
cała w bieli po śniegu
dłonie chłodne wyciągasz
chcesz się kochać
nie
w biegu

chwytasz mocno za rękę
pędzimy razem dwoje
serce mało nie pęknie
wali tak niespokojnie

gdzie z tą miłością we śnie
w tym nieskończonym biegu
zaprowadzisz mnie Zimo
przecież tam nie ma Śniegu 

stój ech stój Zimo proszę
może pójdźmy do łóżka
z chęcią ciebie zaniosę 
ciągle masz zimne usta

nie wiem czy się wyśniłaś
pachniesz wciąż Zimą z rana
budzisz jak moja była
zimna i rozebrana


liczba komentarzy: 8 | punkty: 6 | szczegóły

sam53

sam53, 20 listopada 2012

teoretycznie

teoretycznie każdy może
wypić co najmniej litr gorzały
jeden się czuje po niej gorzej
drugiemu starczy łyczek mały

a ja się cieszę że nie piję
dlatego żyję

teoretycznie gdyż w połowie
czuję się niczym klucz od kłódki
na którą myśl zamknięta w głowie
pyta się drugiej
może wódki

czy problem wtedy sobie minie
choćby przy winie

którego moc teoretycznie
w nadmiarze większa od gorzały
myśli napędza ustawicznie
w jednym kierunku a nie chciałbym

swojego życia piciem skrzywiać
... kufelkiem piwa

teoretycznie a praktycznie
od piwa głowa mi się kiwa
od wina kwaśną minę mam
od wódki rozum bywa krótki

i co kochani
mam pić sam


liczba komentarzy: 3 | punkty: 5 | szczegóły


  10 - 30 - 100  






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1