Poetry

Yaro


Yaro

Yaro, 5 november 2014

życie moje pocięte

mówią o mnie żyleta
ciągnę wagoniki wpadam we wnyki 
 
gdzie powiedz szukać szczęścia
 
czuję się po pracy smród niewolnika
żadnego ze mnie pracownika
 
wybieram ulice by wolnym być
zmieniam miejsca jak myśli 
niegrzeczne propozycje wciągaj nosem
 
kochanie nie szukaj śladów 
 
idę brukiem wyrywam chwasta
kocham zapachem wolności
unosi w przestrzeni nic dodać nic zmienić
 
życiem żołnierza jest walka 
 
tak zapamiętałem świat wielki
ciężkie buty glany na ramieniu karabin nie lekki
 
sen krótki byle jaki dobry i taki
szukam szczęścia droga kręta
 
nie mów do mnie wierszem 
 
wszystko przeliczam
dodaję ciebie do swego życia jak tasiemiec nieuzbrojonego
twarde fundamenty opoka kamień
 
amen


number of comments: 6 | rating: 3 | detail

Yaro

Yaro, 4 november 2014

w piasku noce na plaży

ciężkie niebo nad nami 
błyszczy błyskawicami
 
głęboki oddech
długie ciemne noce 
długie nogi lubię gdy wysoko
 
sylwetka osy 
ciało do ciała
 
z przodu jak należy
wszystko na miejscu
z tyłu liceum przód idzie pozmieniać
 
wśród gwiazd jesteś nią
 
jak patrzę widzę że inni się patrzą
zazdrość przez palce
na językach cedzą słowa 
żal ściska serca kołaczą 
w środku boli 
 
czas odmienia los
szczęście że mam coś 
czego nikt nie odbierze po prostu tak
rozdzieli cienka nić przejścia
pomiędzy tym a tam tym dniem
 
noc błyszczy światłem gwiazd
srebrzy księżyc obwisły jak krawat


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 4 november 2014

wybory

kuszą jak zdrajcy
wmawiają obietnice
spoty reklamy
pełne słów urny 
 
myślisz że zmienią coś w kraju
idą całymi rodzinami uśmiech nie gaśnie
 
 
nikt nie pamięta stron zapomnianych przez czas
odwiedzanych jedynie przez bociany
 
bieda w kącie piszczy
ludzie brodzą w nędzy
praca za grosze 
nie wyżywi dwoje 
jak sobie nie radzisz odbiorą co twoje


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 4 november 2014

wstaję na nowy dzień

napoczynam dzień suchą kromką chleba
co myślą ateiści których problem nierozwiązany
co myśli zło gdy opęta życie odbierze
jak ofiara całopalna snuje dymem do nieba
 
słońce grzeje tak przez chwilę
nie chwal dnia przed zachodem
reakcja łańcuchowa wiąże na wieki reakcje 
akcja akupunktura jak akumulatory naładowany 
 
ładuję słowa na papier grafitowym ołówkiem
lampka nie gaśnie okładam brzozę pięścią jak ścianę
zatańczę na ostrzu nad przepaścią
na krawędzi gdzie nie widać dna 
 
oczy wytrzeszczone w srebro księżyca
światło razi jasno omija zło 
marudzą starzy złotem słów obwieszeni
w głowie teorie zbrodni jak cele wypatruj w cieniu 
zaśnij śnie nie budź nocy świcie o świcie


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 3 november 2014

pornografia

nadzy stają obok siebie
ona zboczona on nie wie
 
ma nadzieję na dużą kasę
za ten numer mu wypłacą
 
nawet jej nie pocałował
ona mu spodnie odpięła ssała długo
przewracał gałami
potem wszedł głęboko 
 
zmęczony niezadowolony
wracał ciemnymi drogami
 
bity z myślami jak można
zejść tak nisko 
całować nierządnice w cycki


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 3 november 2014

śmierć

odwiedzi nas
 
poprowadzi na pastwiska zielonej  wieczności
błądząc po krawędzi zimnego kosmosu
 
gwiazdy błądzą po niebiesiach
a w kieszeni grosz by przejść na drugą stronę losu
zapominamy wszystko się ułoży
 
dzięki dobry boże


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 3 november 2014

herbata

zaparzona w filiżance białej
na stole pióro nasze wspólne zdjęcie
na podłodze kurz posprzątam 
teraz za wcześnie na smutki
 
esencja słomkowa
pachnie chińskimi polami 
zielona od słońca
myśli z każdym łykiem spokojniejsze
 
samotność dopada każdego
wywrócony na lewa stronę niegdyś
żal straconych lat nigdy więcej
czas nie ma czasu dla nikogo
 
na stole papieros herbata stygnie
wiersz ciężki jak kamień u szyi
na dworze świat moknie
płacze razem z nim okna mokre
 
z każdym łykiem brakuje mi ciebie
kilka wspomnień i ten brak snu
śniłem dobrze gasząc pragnienie


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 3 november 2014

chwile są proste

ważne są 
zamienione na sekundy
 
zapadają w pamięci jak amen
wybieram te najlepsze
 
wiara jest wspomnieniem
serce jak róża patrzy w oczy
 
przez dzień do słońca


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

Yaro

Yaro, 3 november 2014

ostry czyli nikt

znikąd donikąd 
z mieczem nad przepaścią 
na szczycie w szatach białych klęczy
 
modlitwy krzyk nie męczy
idą dni sąd ostateczny napoczęty
człowiek jest niebezpieczny
nie odbezpieczony nabity przeklęty 
świat odwieczny nie ma początku 
koniec zły ogień męczący świat reklam
 
dręczy bliźni bliźniego
kosa pod żebro słowo na murze 
gra o wszystko oparta o pieniądze
muzyka wybawieniem cień na niebie
zły omen zbliża się jak złodziej
cicho potajemnie odkryte karty 
 
nie ma zmiłuj wyciągam nóż 
idę spać niespokojny nie ma nocy 
tylko popiół i słów kilka


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 2 november 2014

nie ma co się śpieszyć

gdy człowiek umiera umiera jego gwiazda
na niebie ponuro wiatr szeleści gałązkami
 
drzewa smutne ponure krajobrazy
 
w sercu smutek ze łzami w oczach
na horyzoncie postać dokąd poszła
 
czekaj na nas pod garbem ziemi
sami życia na barkach nie uniesiemy
 
rodzimy sie nie bez powodu
tkwi kilka przyczyn przysięgam bogu
 
wolno kręgi swe życie zatacza 
na linie nad przepaścią tkwi rozpacz
 
żal płaszczem roztacza chłonie 
ostatni oddech na lusterku
zimne dłonie policzki blade sine paznokcie
 
dokąd ci spieszno chłopcze


number of comments: 0 | rating: 1 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1