Poetry

Yaro


Yaro

Yaro, 9 october 2014

w moich snach wojna

dziwny przewrotny nasz świat
pełen kontrastów szarych barw
bogactwo i bieda aż piszczy
co na to dzieci małe niewinne 
 
być może proste nasze życie
takie powinno być jak blask słońca
nad nami dach w oczach błękitu
 
daj życie nam trochę spokojnego dnia
poczekam popatrzę pod sam wieczór
 
ze wschodu nieciekawe wieści na internecie
gdy powołaj nas będzie życia wieczór 
mrok spowije sumienia w kokonach na plecach
 
droga ciężko idzie ku ramiona śmierci
świat oszalał schizofrenia w dziwnych obrazach
 
uciekaj w góry wysokie nie zabijaj miłości
wszystko się ułoży przeminą wojny głód choroby 
 
cierpliwie patrzę na długie twoje włosy
uśmiech na usta czegoś ci zazdroszczę


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 9 october 2014

dław światem

mówiąc slangiem
 bujam się między tym
 a paranormalnym światem

dławi mną prawd księgi
nie składałem obietnic


number of comments: 4 | rating: 2 | detail

Yaro

Yaro, 9 october 2014

pozostań sobą

nie szukaj moich śladów 
zatapiam o poranku oddech w życiu

pełne piersi unoszą modlitwę ku niebu
blisko nam do bram 
miłości nie ukrywaj 
uśmiechnij się szczerze do ludzi
otuchy im potrzeba
nieś radość do codziennego istnienia
 nadzieja umiera nie pozwól jej 
serce miej dla człowieka


powoli

chwila za chwilą kulą się listki wysuszone
 jesienne spojrzenie stare mądre

 ciepłem otocz wspomnienia
 wybierz najlepsze 
wsłuchaj się w ciszę lasu spokojem idzie

noc tuli do snu małe dziecię
matka radość niesie w piersiach nabrzmiałych
chodź doliną po dywanie zielonym
niebo jest tak blisko ciebie
płyną łabędzi na jeziorach pełne szczęście


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 8 october 2014

dni których nie znam

ta miłość musi przeżyć
by ciche dni ubrać w płatki róży

zielono w głowie jak wiosną
w kieszeni pustka
sięgam dna

na ulicy gram na harmonijce
u stukam parę groszy

puste słowa
bez pokrycia ulotne obietnice
wybacz że na ciebie nie stać mnie

papieros za papierosem
odchodzę jedynie w skarpetkach


number of comments: 6 | rating: 6 | detail

Yaro

Yaro, 8 october 2014

czarna dziura

zatrute życie w świecie iluzji
stoję twardo na nogach
nad przepaścią jeden krok i lecę


daleko odnajdę nową ziemię
daleko odnajdę klucz samego siebie

pragnienia zaspokajam ile wejdzie
dlaczego jestem niewolnikiem własnych myśli
uciekać chcę daleko
droga wiedzie na pokuszenie

nałogowe życie umiera chyli głowę

dokąd zaprowadzi nas niewiedza
mylne spostrzeżenia nic się nie zmienia


daleko odnajdę nową ziemię
daleko odnajdę klucz samego siebie


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

Yaro

Yaro, 8 october 2014

spotkanie aniołów

płynie zwykły dzień
wypełnia nowe zdarzenia
losu nie okłamiesz

co powiesz mi szelestem liści
krajobraz pokrojony kolorami
na horyzoncie słońce wysoko

stęskniona wtapiasz się w ramiona
pocałunki niezgrabne
delikatny dotyk dłoni
czerwony jak muchomor zabieram oczy

na ławce bez poręczy
wiatr pieści twoje włosy
czym mnie zaskoczysz

zapytałem czy jutro znajdziesz chwilę
wzbudzisz we mnie motyle
nieśmiało się żegnamy

czas poniesie nas w inne drogi
tymczasem z aniołami odchodzimy

inny wymiar na tej samej fali
rozpływamy się w błękit


number of comments: 3 | rating: 4 | detail

Yaro

Yaro, 8 october 2014

chory na wszystko

gdy samotność zapuka do drzwi
krzyk kruka obudzi zmartwienia
zobaczysz jak kołem toczą się smutki
ogarnia niepokój szare dni

bólem wyjście z domu
myślisz że wszyscy są przeciwko
knujesz teorie spiskowe
uważasz na słowa
myśli trzymasz na uwięzi

nic i nikt nie może cie uleczyć
zamykasz marzenia na klucz
trwasz w zmartwieniach
nie rób niczego zła passa minie
uśmiechem zbudź dzień pogodny

 teraz odpocznij śnij o lepszym jutrze


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 7 october 2014

Anno

takie krótkie to życie taka sobie droga
przeszłaś ją jako żona i  matka

kilka filmów piękna pani na ekranie
w szarym dniu budziłaś dzieci na śniadanie

choroba padła jak wyrok

pamiętamy co wniosłaś
lecz zabrać nic nie mogłaś

składam kwiaty w sen wieczny
poczekaj na mnie u bramy
 będziesz panią nieba

piękne dni złotej jesieni
odchodzi pozostawiasz ślad w pamięci

urodziłaś się gwiazdą i nią byłaś w życiu i ekranie


number of comments: 0 | rating: 3 | detail

Yaro

Yaro, 7 october 2014

wszystko przeminie

umyka czas złodziej
ukradkiem w kierunku nocy
zabiera dni
ukrywa  chwile  w pamięci

księżyc taki ciężki
 szuka miejsca nad niebem
patrzy spod oka całkiem bosy
chowa wstydliwe spojrzenia za brzozą

dlaczego znikają myśli
nad ranem gdy słonko na mnie patrzy
wsłuchuję się w ciszę poranku
papieros na ustach znów niby tak samo
a jednak ziemia toczy się wesoło

 w sercach ogień gaśnie z czasem
nie tędy droga nie mam siły
muszę się wlec jak siwy starzec


number of comments: 3 | rating: 2 | detail

Yaro

Yaro, 7 october 2014

depresja

czerń wkrada się jak sen
biegunem cienia kroczysz

na linie nad przepaścią
na krawędzi ciemnych myśli

jak przeraża szary dzień
gdy nie możesz się cieszyć

gonią myśli w bezsensie
czekasz
w oknie godzinami
może przejdzie obok

nie cieszy urok dnia jesieni
wypalony jak papieros
kawa nic nie wnosi nic nie zmienia

przy życiu trzyma nadzieja
chore myśli kuszą
nie masz wyjścia
rób krok za krokiem

czeka
za horyzontem nagroda
czeka radość
trzymaj ster mocno
życie cię kocha

omiń ten stan  złam jak słabe gałęzie
raduje się dusza unosi biciem serce


number of comments: 2 | rating: 2 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1