Wanda Szczypiorska, 19 września 2011
To już było, ale nie w takim wykonaniu. Nie w wykonaniu Waldka Kazubka. I to jakim.
http://www.supershare.pl/?d=237F51202
Trzeba pobrać, ale za to każdy może mieć głos Waldka na własność.
przemubik, 19 września 2011
Nie czekał, ani chwili dłużej. Wyszedł. Oni o mnie nic nic nie wiedzą - myślał - a patrzą na mnie z góry, przez to jedno zdanie.
Tak, też zrobił. Gdy znalazł się już przy ulicy Sienkiewicza, rozejrzał się wokół. Nikogo...a miała czekać. W cholerę - pomyślał - co robić...
Na (... więcej)
Wieśniak M, 18 września 2011
witam jestem wieśniak
nie proszę nie regulować odbiorników
tylko wyczytać z zakłóceń właściwy obraz
nie doszukiwać się znaczeń gdzie ich nie ma
nie przechodzić obojętnie obok ich miejsca pobytu
prawda zawarta jest w snopku siana
nawet jak nie zdążycie schować na zimę
będzie (... więcej)
przemubik, 17 września 2011
Nazywam się Piotr Pestka. Opowiem wam historię mojej osobistej przemiany. Czasami przemilczę lub wyolbrzymie niektóre kwestie. Proszę mi jednak wybaczyć. Czynię to by ochronić dobre imię, niektórych przedstawionych przeze mnie postaci lub postawić je w korzystniejszym świetle. Zdaję sobie (... więcej)
Marzena Przekwas-Siemiątkowska, 17 września 2011
W dłoniach wiatr nacicha .
Na podłodze siedzi czterolatek:
- Mamo, zbudowałem dla ciebie pałac, możesz w nim zamieszkać. Napisałem też
list do św. Mikołaja. Przyniesie ci dom i chusteczki. Nie będziesz
już płakała.
Biorę go w ramiona, wielki świat zaciśnięty w (... więcej)
przemubik, 15 września 2011
Pies i kot - oponenci.
Razem przez człowieka przygarnięci.
Człek przeżywa ciągły letarg, całe życie na coś czeka.
Lecz obudził się ze stanu, gdy się napił łyżkę tranu.
Człek zrozumiał swą naturę, zechciał zostać kocim królem.
W psią pogodę psa wyrzucił.
Kot tym bardzo (... więcej)
przemubik, 15 września 2011
Janek upadł na zimną posadzkę. Matka, z drugiego pokoju usłyszała to. Pomyślała: "no tak, znów atak".
Okryła Janka ciepłym zielonym kocem i spokojnie czekała aż konwulsje miną. Po jakiś dziesięciu minutach, Janek wracał do normalnej świadomości. Mama wzięła go pod rękę (... więcej)
Andrzej Talarek, 14 września 2011
Kot Horacy leżał koło pieca i rozważał wszystkie za i przeciw. Nie miał akurat konkretnej sprawy, która wymagała by argumentów za i argumentów przeciw, dlatego swoje rozważania prowadził jedynie dla treningu kociego umysłu. „Za” był w każdym przypadku, w którym sprawa mogła (... więcej)
laura bran, 14 września 2011
Śniadanie w oszklonym patio. Późno, zajęte tylko niektóre stoliki. Za oknem morze. Gładkie lustro odbija miliony refleksów - srebrnych rybek pluszczących na świetlistej powierzchni. Pasy kolejnych granic między wodą a niebem, kaskadowo rozlewają się po horyzont. Wypływają gdzieś spod (... więcej)
przemubik, 11 września 2011
Myśląc o upływającym czasie, poczułem nieukrywany żal. Moje wszystkie marzenia, które w sobie latami tłumiłem, zostały na zawsze pogrzebane przez bezsilność.
Będąc w tym wieku, powinienem mieć poukładane życie w sferach : pracy i miłości. Nie mam jednak nic, co społeczeństwo uznaje (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.